• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

Gość portalu: jobrave  napisał(a): 

> Tworzenie mitów narodowych niewiele ma wspólnego z prawdą historyczną, polega
> bowiem na wybiórczym traktowaniu dziejów. Przemilcza się epizody haniebne,
> wstydliwe, a eksponuje się szlachetne. Tak dzieje się wszędzie, szczególnie tam
> gdzie ma to służyć jedności,scementowaniu narodu. Mają swoje mity Polacy, mają
> Amerykanie, Anglicy, mają je również Ukraińcy. Mit "szlachetnej UPA" walczącej 
> z
> jednocześnie z trzema wrogami utrwalił się w świadomości przeciętnego Ukraińca
> po akcji "Wisła", kiedy niemal z dnia na dzień wyrwano ludzi z korzeniami z ich
> środowiska, w którym tkwili o setek lat. Prostych, nie znających się na polityc
> e
> ludzi, często nawet nie wiedzących, że są Ukraińcami przepędzono nagle z miejsc
> ,
> w których rodzili się, umierali, gdzie mieli groby bliskich, swoje kościoły,
> rodziny przyjaciół. Owe okoliczności stały się doskonałym podglebiem do siania
> mitów. Szeptana propaganda o szlachetnych czynach striłciów, którzy bronili
> jedynie ludności cywilnej znajdował posłuch. Na przesiedlonych Ukraińcach
> ciążyło odium bandytów, bestialskich zbrodniarzy, dla nowych polskich sąsiadów
> sprawa była prosta - wysiedleni Ukraińcy,to bandyci, a wysiedlenie - karą za
> zbrodnie, tak też zresztą przesiedlona ludność potraktowały władze
> komunistyczne. Lekarstwo na frustrację i dezorientację było jedno - mit. Przez
> kiladziesiąt lat mit o owych, wyłącznie szlachetnych czynach utrwalił się
> niesłychanie mocno, a ukraińscy historycy skoncentrowali się wyłącznie
> podbudowywaniu mitów wybranymi z dziejów faktami. Czy można się więc dziwić
> przeciętnemu Ukraińcowi,że nie wierzy w Wołyń i inne masowe zbrodnie, skoro
> przez kilkadziesiąt lat wmawiano mu, że dokumenty i zdjęcia są spreparowane
> przez UB i NKWD? Czy któryś z radykałów naprawdę wyobraża sobie, że wystarczy
> parę razy głośniej krzyknąć i tupnąć na forum, by misternie i solidnie budowany
> mit gruchnął o ziemię w ciągu tygodnia, czy miesiąca. Czy my Polacy, tak łatwo
> godzimy się na demitologizację haniebnych epizodów z naszej przeszłości.
> Podejrzewam, że wielu z Was nie zdaje sobie sobie sprawy, jak wielu Niemców i
> młodych i starych nie wierzy w komory gazowe i w taką skalę zbrodni, nie wierzą
> ,
> że dzielni rycerze z SS mogli posunąć się do takiej zbrodni. I tu wrócę do
> prezydenta Kaczyńskiego. Przemilcza on, podobnie jak Tusk, oraz poprzedni
> prezydenci i rządy te tragiczne epizody w naszej wspólnej historii, operuje
> okrągłymi zdaniami, eufemizmami jednocześnie podkreśla jakim to jest
> przyjacielem Juszczenki i Ukrainy  jak to Juszczenko przyjaźni się z nim.
> Przyjaciele powinni rozmawiać o wszystkim, czyż nie tak? Jeśli mają coś do
> siebie powinni o tym porozmawiać. Kaczyński jest prezydentem, reprezentuje
> naród. Jak widać - chociażby po tym forum - pewne kwestie z pzeszłości są nadal
> żywe, nadal budzą emocje i nie sądzę, żeby Kaczyński o tym nie wiedział. Jego
> zadaniem jest jasne postawienie sprawy i uzgodnienie wspólnego rozwiązania. Jes
> t
> oczywistym to, że sprawy nie załatwi się w ciągu jednego dnia, ze jest to
> proces, który potrwa lata, ale ten proces trzeba wreszcie zacząć. Skoro
> Kaczyński nic nie mówi, to znaczy, że sprawy nie ma.
> Wczoraj na TVP Polonia obejrzałem reportaż o zbrodni dokonanej na Polakach w
> miejscowości Palikrowy. Dokonał jej oddział UPA wraz odziałem SS Hałyczyna,
> zginęło co najmniej 367 osób. Nie pisżę o tym, żeby epatować, czy jątrzyć,
> wprost przeciwnie: oto w kadrze pojawia się sędziwa kobieta Ukrainka, podkreśla
> m
> Ukrainka, która była świadkiem tej zbrodni, całą jej rodzinę zabiło UPA, bo nie
> chcieli wydać Polaków, jej udało się przeżyć. Opisywała ze szczegółami przebieg
> zbrodni ze łzami w oczach. Palikrowy były wioską zamieszkałą głownie przez
> Polaków - 1000 mieszkańców i 200 mieszkańców narodowości ukraińskiej (podaje z
> pamięci, więc mogę się mylić), wszyscy żyli zgodnie. Teraz Polaków już tam nie
> ma pozostały tylko ich groby. Są zaniedbane, bo nieliczni mieszkańcy są już
> bardzo starzy i nie mają siły zadbać rownież o groby swoich bliskich, ale robią
> co mogą i nie zapominają o swoich polskich sasiadów, chodzą na cmentarz,
> porządkują groby, palą świeczki i modlą się za ich dusze, podobnie jest w
> Ihorowicach i wielu innych miejscach. I nie tylko o zbrodniach, ale i o tym też
> trzeba wiedzieć i pamiętać. 
> W przeciwieństwie do Wołyniaka nie nazywam Mykoły "banderowskim śmieciem", ale
> stwierdzam, że od pewnego czasu zacząłeś pisać różne glupoty, a szkoda, bo
> liczyłem na konstruktywną dyskusję, że poasz jakieś sposoby wyjścia z sytuacji.
> Zgadzam się natomiast, co do tego, że Kaczyński nie jest suwerenny w swoich
> decyzjach i realizuje nie polską, lecz amerykańską politykę zagraniczną,
> polegającą na tym, że Polska ma nastawiać d.upy, a korzyści z tej d.upy czerpać
> ma główny alfons świata - USA.   

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się