• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

tawnyroberts  napisał: 

> Aż dziesięć długich lat czekali byli mieszkańcy Gorajca, ich potomkowie, a takż
> e cała społeczność ukraińska w Polsce, na upamiętnienie niewinnych ofiar masakr
> y dokonanej 6 kwietnia 1945 r. przez 2. Samodzielny Batalion Operacyjny (SBO) W
> ojsk Wewnętrznych. Poprzedni sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa -
>  Andrzej Przewoźnik - nie chciał zgodzić się na budowę pomnika, bo wśród zamord
> owanych Ukraińców ciągle doszukiwał się członków UPA. Tymczasem w ten sądny dzi
> eń we wsi nie było partyzantki, a jedynie niewielki oddział ukraińskiej samoobr
> ony. Zostawmy jednak śp. Andrzeja Przewoźnika w spokoju, bo oto w dniu 21 sierp
> nia 2010 r. upamiętnienie ofiar Gorajca i tak stało się faktem, a walnie przycz
> ynił się do tego nowy sekretarz ROPWiM - Andrzej Kunert. Szkoda tylko, że nie d
> oczekała tej chwili śp. Eudokija Fil - inicjatorka budowy gorajeckiego memoriał
> u, która zmarła w listopadzie 2009 r.
> 
> Poniżej tłumaczenie artykułu z "Naszego Słowa", opisującego "święto pamięci" w 
> tej podlubaczowskiej wsi.
> 
> 
> "Pamięć i tożsamość ofiar Gorajca"
> 
> Na cmentarzu w Gorajcu, powiat lubaczowski, 21 sierpnia odbyło się uroczyste od
> słonięcie pomnika poświeconemu Ukraińcom, zwłaszcza 174 mieszkańcom tej wsi, za
> bitym 6 kwietnia 1945 r. przez żołnierzy batalionu polskich państwowych formacj
> i zbrojnych – Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Wspólnymi staraniami O
> bywatelskiego Komitetu Budowy Pomnika w Gorajcu, przemyskiego oddziału ZUwP i u
> kraińskiej Państwowej Międzyresortowej Komisji do Spraw Upamiętnienia Ofiar Woj
> ny i Politycznych Represji umożliwiono tego dnia ponad 500 osobom wzięcie udzia
> łu w ważnej dla dwóch narodów i państw ceremonii, szczególnie zaś dawnym mieszk
> ańcom wsi i ich potomkom.
> 
> *Długie czekanie Eudokiji Fil...*
> 
> Ceremonia związana z uczczeniem pamięci niewinnie zabitych gorajczan rozpoczęła
>  się o 10-ej rano Służbą Bożą w miejscowej cerkwi p.w. Narodzenia Przenajświęts
> zej Bogurodzicy. Odprawił ją paroch Przemyśla o. Jewhen Popowycz z udziałem wie
> lu innych księży. Potem wierni udali się procesyjnym pochodem na cmentarz położ
> ony około 300 metrów od cerkwi, który od 1947 r. zarastał drzewami i krzakami. 
> Przy wejściu na jego teren dawnym mieszkańcom wsi i ich potomkom udało się po d
> ziesięcioletnich staraniach legalnie wybudować pomnik. Nie dożyła tej chwili Eu
> dokija Fil, inicjatorka upamiętnienia i przewodnicząca wspomnianego komitetu. Z
> marła 16 listopada 2009 r. w Przemyślu (od tego momentu, aż do końca prac komit
> etu, przewodniczył mu przemyślanin Stepan Bodnar). Właśnie jej postać złotą nic
> ią wieńczyła całość gorajeckiego święta pamięci.
> 
> *Smutek potomków*
> 
> Po panachydzie za spokój dusz 207-miu wypisanych ofiar i poświęceniu pomnika, p
> rzewiązanego wstęgami w kolorach sztandarów ukraińskich i polskich, w imieniu O
> bywatelskiego Komitetu Upamiętnienia Ofiar Gorajca przewodnictwo ceremonii prze
> jął Andrij-Wołodymyr Fil, syn p. Eudokiji i także ofiara deportacji z 1947 r., 
> obecny mieszkaniec Białego Boru. Przywitał on licznych gości z Polski i Ukrainy
>  i poprosił przedstawicieli strony ukraińskiej i polskiej, żeby włączyli się do
>  gorajeckiej ceremonii odsłonięcia pomnika (według projektu architekta Jurija Ł
> ewosiuka z Przemyśla).
> – Możemy uczyć się historii i dzięki temu możemy stać się chociaż trochę 
> mądrzejszymi i lepiej rozumieć jeden drugiego – powiedział Andrzej Kunert
> , sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. – Naszym moralnym obo
> wiązkiem jest zabezpieczenie godnego miejsca pochówku wszystkim ofiarom. I jaki
> e by dyskusje nas nie poróżniały, to właśnie to nie ma prawa u kogokolwiek wywo
> ływać nawet cienia wątpliwości.
> I żeby nie pozostawić cienia wątpliwości co do siebie samego, A. Kunert w towar
> zystwie płastunki ukłonił się przed „pamięcią mieszkańców wsi Gorajec, kt
> órzy zginęli śmiercią tragiczną w latach 1942-1947”. Natomiast kolega Kun
> erta z ukraińskiej strony – Swiatosław Szeremeta, sekretarz Państwowej Mi
> ędzyresortowej Komisji do Spraw Upamiętnienia Ofiar Wojny i Politycznych Repres
> ji, w swoim wystąpieniu najpierw pokłonił się E. Fil za jej postawę i poświęcen
> ie tej szlachetnej sprawie. Podziękował też pracownikom polskiej państwowej i s
> amorządowej administracji i A. Kunertowi za przychylność w zakończeniu starań z
> wiązanych z upamiętnieniem i za jego pragnienie spoglądania w lepsze jutro ukra
> ińsko-polskich stosunków.
> W duchu nauki Jana Pawła II o pamięci i tożsamości przemawiał podkarpacki wojew
> oda Mirosław Karapyta. Powiedział on, że narody polski i ukraiński zaznały wiel
> kiej tragedii podczas II wojny światowej. Na Podkarpaciu jest wiele krwi ofiar 
> wojny i nieporozumień, ale, zdaniem wojewody, trzeba budować mosty w przyszłość
> , fragmentem czego jest gorajecka urzoczystość, będąca „wielką lekcją his
> torii”. List od ministra spraw zagranicznych Ukrainy odczytał zebranym ra
> dca Ambasady Ukrainy w Warszawie Andrij Sybiha.
> 
> *Czekanie było aż zanadto długie*
> 
> Prezes ZUwP Piotr Tyma na początku przypomniał dzięki czemu stały się możliwe u
> pamiętnienia po obydwu stronach granicy i zwrócił uwagę na wiodącą rolę dialogu
> , zapoczątkowanego na emigracji przez ukraińskich i polskich intelektualistów, 
> potem na ukraiński dorobek polskiej antykomunistycznej opozycji. Później powsta
> nie demokratycznej Polski i Ukrainy uwolniło prawdę o dawnych ofiarach, zamknię
> tą za siedmioma zamkami w okresie komunizmu. 
> – Upamiętnienie w Pawłokomie, Piskorowicach, a teraz w Gorajcu nie byłoby
>  możliwym bez aktywności dawnych mieszkańców ucierpiałych wsi – kontynuow
> ał mówca. – Dzisiaj możemy powiedzieć cokolwiek krytyczniej, że czasowa o
> dległość pomiędzy odsłonięciem tablicy w Piskorowicach i pomnika w Gorajcu była
>  zbyt długa. Bywa także, że pod wątpliwość poddaje się sam sens tego procesu. R
> obią to niektórzy politycy, część mediów i państwowych urzędników. Bywa, że prz
> yczynę każdego ukraińskiego upamiętnienia niektórzy historycy i dziennikarze pr
> agną zamknąć w formule „odwetu”, jednak historia nie jest taka jedn
> oznacznie czarno-biała. Mimo wszystko nie można jednych ofiar usprawiedliwiać, 
> a innych rozsławiać.
> P. Tyma wyraził przekonanie, że dzięki współpracy takie nagatywne postawy uda s
> ię przezwyciężyć. Podziękował władzom samorządowym Ciechanowa za to, że prowadz
> ą dialog z Ukraińcami na terenie swojej gminy. Po nim, o niezmierzonym ludzkim 
> bólu Ukraińców z 6 kwietnia 1945 r. mówił akurat burmistrz Ciechanowa Zdzisław 
> Zadworny, który wspomniał i o bólu Polaków z Rudki, wioski w pobliżu Gorajca, z
> abitych przez żołnierzy UPA w 1944 r. Położył on także nacisk na konieczność pr
> zezwyciężenia złej pamięci, żeby w głowach Polaków i Ukraińców nadal nie istnia
> ł szkodliwy, emocjonalny obraz polskiego pana i ukraińskiego mordercy.
> Po szeregu innych wystąpień głos zabrały kobiety, obecnie obywatelki Ukrainy, k
> tóre były świadkami wydarzeń z 6 kwietnia 1945 r.: p. Tchoryk i p. Łaszyn. Nie 
> poddały się one bólowi wspomnień – na początku podziękowały za umożliwien
> ie upamiętnienia tych, których życie kiedyś tak tragicznie zostało przerwane.
> Oprócz przemów, ceremonia uczczenia ofiar składała się także z części artystycz
> nej. Wiersze urodzonych w Gorajcu Iwana Kota i Iwana Łaszyna oraz Łemka z Uhryn
> ia Ołeksandra Masłeja przedstawili Jełysaweta Popowycz, Andrij Fil i Ołeksandr 
> Fil – wnuki tych, którzy kiedyś narodzili się w tej wsi. Słuchali ich gor
> 

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się