• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

Gość portalu: Ika  napisał(a): 

> Trzeba przyznać,że Wołyniacy,którym udało się przetrwać mocno albo mardzo mocno
>  zasłużyli się dla władzy ludowej szczegolnie w okresie do 1956r.
> Wszystkim jest wiadomo,że Wołyniacy ochoczo wstepowali do formacji zbrojnych i 
> to zarowno niemieckich jak tez rosyjskich.
> Popatrzmy na tych co współpracowali z Rosjanami a takich było multum.
> Swoją karierę zaczynali od przystąpienia do partyzantki radzieckiej,której to o
> ddziałów partyzanckich  dzialających na kresach było pod dostatkiem.Nad częścią
>  Polesia i znaczną częścią Wołynia odziałami partyzanckimi rosyjskimi dowodził 
> gen. Iwan Gregorowicz. To on ochoczo przygarniał do swoich oddziałów zamieszkał
> ych tam młodych sprawnych tubylców.
> Ochoczo do jego oddziałów wstępowali zarówno Białorusini jak też Polacy.Nabór b
> ył oszałamiajacy i wynosił kilka tysięcy chętnych.Walczyć za dużo nie walczyli 
> lecz skutecznie ich szkolono w partyzanckiej szkole -janczarów-.Z chwilą wyzwol
> enia naszego kraju to ci janczarzy już jako przeszkoleni opanowali powstałą zna
> ną wszystkim instytucję UB.Nie stanowili w niej gremium decyzyjnego lecz stanow
> ili element wykonawczy.
> W naszym regionie znaczna część UB do 1956r wywodziła się z Wołynia i Polesia.
> Tak było w Przemyślu,Jarosławiu.Krośnie,Lubaczowie czy też Stalowej Woli ,Nisku
> .
> Po 1956 poza nielicznymi wyjątkami prawie wszyscy zostali wyrzuceni z UB za wyj
> ątkowe bestialstwo i brak wykształcenia,które udało im się zaliczyć czyli czter
> y klasy szkoły podstawowej.Ci co posiadali trochę większe wykształcenie w UB zr
> obili prawdziwą karierę.
> W naszym regionie najbardziej spektakularną UB-owską karierę zrobił Stanisław S
> upruniuk kat Krosna,Niska i Gdyni znany jako "Pułkownik Śmierć" .
> Nie będę się rozpisywała o jego karierze zawodowej.Popatrzmy na jego życirys.
> Urodzony w Warszawie.Ojciec za zasługi na froncie otrzymuje w nagrodę 15 hektar
> ów ziemi na Wołyniu w okolicach Rokitna w powiecie Sarny.Tam się wychowuje dzie
> lny Stasio.Jako syn kombatanta bez żadnych opłat zdobywa zawód nauczyciela.A pó
> żniej wlącza się w wir zawieruchy.Kończy w oddziałach rosyjskich partyzantów ge
> n.Iwana Grygorowicza.Jak setki mu podobnych z rodowodem partyzanta rosyjskiego 
> wpisuje się w struktury UB gdzie prowadzi swoją działalność ;którą dobrze pamię
> ta nie jeden mieszkaniec naszego regionu.Znacznej części mieszkańców naszego re
> gionu spotkania z Supruniukiem nie udało sie przeżyć. 
> Możemy jeszcze bardziej szczegółowo rozmawiać o karierach zawodowych Wołyniaków
> .A jest naprawdę w czym wybierać.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się