• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

Gość portalu: mat120  napisał(a): 

> Jutro symboliczna rocznica "Krwawej Niedzieli" na Wołyniu. Symboliczna bo przec
> ież te dzikie mordy wprawdzie zaczęły się od Wołynia ale wkrótce objęły całą Mł
> p. Wschodnią i kosztowały życie ponad 100 tys. naszych rodaków, o których pamię
> ć, wbrew różnym politycznie poprawnym idiotom, trwa. Powiedziałbym nawet, że wi
> edza o tym barbarzyństwie, wobec którego bledną nawet zbrodnie sowieckie i nazi
> stowskie, stale rozszerza się.  
> Dopóki jednak różne Iki i Mykoły będą zakłamywać i relatywizować tę zbrodnię ta
> k długo należy o niej przypominać. 
> 
> Poniżej relacja  Ukraińca Pawluka - kolonia Augustów gm. Kisielin. Poczytajmy d
> o czego byli zdolni pobratymcy Iki i Mykoły, usprawiedliwiani  przez nich i czc
> zeni niczym bożkowie a nawet przyrównywani do Armii Krajowej. 
>   
> "Powiedział, że we Władysławówce wybili wszystkich, 40 rodzin - ogółem 250 osób
> , leżą martwi , trupy. Zapytany jak to się stało, opowiedział, że rano napadli 
> na kolonię, 50 Ukraińców - UPA, uzbrojonych, otoczyło i "zdobyło" wieś, podczas
>  "zdobywania" wsi
> zastrzelili kilku Polaków, którzy uciekali. Pozostali bezbronni i sterroryzowan
> i, zostali oddani Ukraińcom, którzy oczekiwali w rejonie wsi przed jej "zdobyci
> em". Była to zbieranina ludzi bez
> broni palnej, ze 150 osób, nawet pomiędzy nimi były kobiety - wszyscy posiadali
>  kosy, sierpy, siekiery, widły, noże, cepy,  szpadle, grabie, kłonice, orczyki 
> i inne narzędzia stosowane
> w rolnictwie. Tak na dany znak przez uzbrojonych Ukraińców rzucili się na Polak
> ów. Rozpoczęła się straszna rzeź, w tym zamieszaniu pobili i swoich. O tym opow
> iedział mi ojciec, a sam widziałem koniec tego mordu - najgorzej znęcali się na
> d ostatnimi Polakami -
> rozszarpywali ludzi, ciągali za ręce i nogi, a inni ręce te odżynali nożami, pr
> zebijali widłami, ćwiartowali siekierami, wieszali żywych i już zabitych, rozci
> nali kosami, wydłubywali oczy, obcinali uszy, nos, język, piersi kobiet i tak o
> fiary puszczali. Inni je łapali i dalej męczyli aż do zabicia. Przy końcu ofiar
> a była otoczona grupą ryzunów - widziałem, opowiadał dalej, jak jeszcze żyjącym
>  ludziom rozpruwali brzuchy, wyciągano rękoma wnętrzności - ciągnęli kiszki,
> a inni ofiary trzymali, jak gwałcili kobiety, a później je zabijali, wbijali na
>  kołki, stawiali żywe kobiety do góry nogami i siekierą rozcinali na dwie połow
> y, topili w studniach. Powiedział Pawluk, że nigdy w życiu nie widział i nie sł
> yszał o takiej rzezi, i nikt kto tego nie widział, nigdy w to nie uwierzy, że j
> ego pobratymcy to dokonali. Po wybiciu ofiar wszyscy rzucili się na dobytek - r
> abowali wszystko, nawet jedni drugim zabierali, były bratobójcze bójki
> (...). Nie mogłem patrzeć się na dzieci z roztrzaskanymi głowami i mózgiem na ś
> cianach, wszędzie trupy zmasakrowane, krew - aż czerwono, sam się pochlapałem, 
> aż się rzygać chciało, w zamieszaniu odszedłem - opowiadał Pawluk." 

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się