• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

paberg  napisał: 

> Gość portalu: rat  napisał(a): 
> 
> > > Czy podane fakty w bibliografii Miłosza -
> > > starannie zresztą przemilczane w oficjalnych propagandówkach - są k
> łamstw
> > em 
> > czy
> > > nie? Jeśli nie są kłamstwem, to po co to więte oburzenie? Jeśli zaś
>  są
> > > kłamstwem, trzeba to udowodnić. Cóż w tym skomplikowanego?
> > 
> > To nie są fakty tylko stwierdzenia, to po pierwsze.
> > Fakt nie może być kłamstwem ( a tak wynika z twojego rozumowania) 
> > Stwierdzenie staje się faktem gdy się je udowodni.
> 
> Słusznie, dzięki za skorektowanie.
> 
> > Czy zostały do tej notatki dołączone jakiekolwiek dowody ? Jezeli tak to 
> > przepraszam.
> 
> Nie, nie zostały dołączone. Dlatego pytam o wiarygodność podanych tam twierdzeń
> .
> Widzę dwie możliwośći:
> 1. "Nasz Dziennik" nie dowodził swoich stwierdzeń, ponieważ są one oczywiste,
> powszechnie znane i łatwo weryfikowalne w każdej biografii Miłosza. Twierdzeń
> oczywistych nie trzeba za każdym razem dowodzić. Gazetowego stwierdzenia, że
> "Jerzy Urban był rzecznikiem rządu w czasach stanu wojennego" nie trzeba za
> każdym razem dowodzić, ponieważ jest ono oczywiste i łatwo sprawdzalne.
> 
> 2. "Nasz Dziennik" kłamał. Artykuł "Wybiórczej" jednak nie sugeruje, że ND
> kłamał przytaczając te stwierdzenia z niechlubnej przeszłości Miłosza. "GazWyb"
> tylko się (nie)święcie oburza, że ND nie oddał należnej czci Miłoszowi.
> 
> > Jeżeli przedstawia się stwierdzenia pokazujące innego czlowieka w zlym św
> ietle 
> > to na przedstawiającym te stwierdzenia (tym bardziej jak nie sa one
> powszechnie znane)lezy obowiazek udowodnienia ze sa prawdziwe.
> 
> Jeśli są oczywiste i powszechne znane to nie.
> 
> > Nie wiem czy wiesz jak dzialaja sądy. To na oskarżycielu spoczywa obowiąz
> ek 
> > przedstawienia dowodow nie na oskarzonym. Ty natomiast proponujesz zrobic
>  na
> odwrot. Jakbym napisal ze jestes morderca i kazal bym ci udowodnic ze to jest
> nieprawda to jak bys się obronil. Jakie dowody bys przytoczyl ?? Kazal bys mi o
> d
> razu przedstawic dowody , nieprawdaz ??
> 
> Tym razem to Ty mylisz proces dowodowy z notatką prasową o zmarłym poecie.
> 
> > Wiec najpierw poszukajmy moze dowodow ze to prawda jest a nie na odwrot. 
> (to 
> > zdanie odnosi sie juz do milosza)
> 
> Sprawdziłem w oficjalnej hagiografii Miłosza opublikowanej w specjalnym dodatku
> do "Obłudnika Powszechnego". Niestety, "Nasz Dziennik" miał rację:
> "Na arenę życia publicznego młody Miłosz wkracza w roli komunizującego demagoga
> .
> - publicysty oskarżającego kapitalizm o wyzysk, społeczny establishment o o
> umysłową płytkość, narodowy szowinizm, antysemityzm, literatów zaś o
> humanistyczne złudzenia, które winny ustąpić sztuce zaangażowanej w walkę
> społeczną" (s. 11).
> 
> "Wykorzystując wileńskie kontakty, Miłosz zdobywa posadę dyplomaty. [...] Na
> początku 1946 r. mały statek towarowy z Czesławem [Miłoszem] i Janką [jego żoną
> ]
> na pokładzie zawija do portu w Nowym Jorku, gdzie wita ich Aleksander Hertz.
> Miłosz pracuje w polskim konsulacie, wkrótce zostaje awansowany i przeniesiony
> na stanowisko attache kulturalnego w ambasadzie w Waszyngtonie. Na podstawie
> artykułów w 'New York Timesie' przygotowuje dla zwierzchników analizy sytuacji
> politycznej w Stanach [...] (s. 13).
> 
> Wszystkie cytaty z: Andrzej Franaszek, "Wieczne światło zatrzymanego czasu",
> Specjalny dodatek do "Tygodnika Powszechnego" 22 sierpnia 2004, s. 10-15.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się