• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

Gość portalu: monadina  napisał(a): 

> Prowincjonalna dziura, chociaż  jakby coraz mniej - jak ktoś na prawdę jeździ 
> dużo "po świecie" - w różne strony (a nie do Niemiec albo do Londynu na saksy z
>  
> polskimi kompleksami w kieszeni), to jednak widzi, że w większości miejsc globu
>  
> jest dużo gorzej ;), a i miast europejskich, poza miastami które z gruntu były,
>  
> są i będą nieskończenie bardziej znaczące niż cokolwiek w Polsce (Paryż, Londyn
>  
> itd.) bym nie idealizował. Byłem ostatnio w Brukseli i np. oferta kulturalna 
> (muzyka, kino, teatr, wystawy) jest z grubsza porównywalna...
> 
>  Chociaż oczywiście prawdą jest, że "dziurawa" jest cała Europa Środkowo-
> Wschodnia, niestety - po 1989 politycznie i gospodarczo jest zdecydowanie 
> lepiej, ale w kulturze kraje dawnego bloku są dużo mniej obecne na świecie niż 
> wcześniej. I dotyczy to w zasadzie wszystkich krajów, ale zwłaszcza chyba 
> Polski...Przy czym akurat Warszawa, jeżeli chodzi o ofertę kulturalną (nie 
> mówiąc o biznesie) jest jednym z nielicznych polskich miast, które mają jednak 
> do zaproponowania więcej niż miały kilkanaście lat temu (drugi przykład to 
> chyba Wrocław, kontr-przykład to Kraków), więc chociaż różowo nie jest, to 
> jednak nie ma tragedii.
> 
> A poza to nie znaczy, że o prownicjonalnej jakby nie było Warszawie nie dało by
>  
> sie stworzyć nowoczesnego arcydzieła na skalę światową - w końcu Joyce napisał 
> takie o biednej, zapyziałej dziurze jaką był w jego czasach Dublin. Przykłady 
> można by mnożyć. Ale Polak woli popadać w skrajności - albo wyścig szczurów i 
> przepychanie się w łokciami, kopiowanie Zachodu (czy raczej medialnych 
> wyobrażeń o nim) albo usiąść z jabolem na murku pod trzepakiem i narzekać, że 
> wszystko ch... Z tego pierwszego biorą się żenujące podróbki komercyjnych 
> gatunków (musicale Józefowicza, filmy a la Wereśniak i Pasikowski), z tego 
> drugiego - takie właśnie trendy, jak te o których pisze i które lansuje 
> Pawłowski. Ech, szkoda gadać...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się