• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

Gość portalu: monadina  napisał(a): 

> Co to znaczy, że "warszawskie elity nie chciały decentralizacji" - elity masz 
> takie, jak sobie wybierasz - Warszawa ma ok. 4% posłów w sejmie. Poza tym 
> pierwsze projekty decentralizacji wystartowały wśród administratywistów na 
> Uniwersystecie Warszawskim.
> 
> Nie bronię tu samej Warszawy, która ma 1000 i 1 wad, ale minimalnej rzetelności
> .
> W tym poście w zasadzie wszystkie rzeczy to albo pół-prawdy (częściej) albo 
> bzdury (nierzadko), więc z braku czasu nie ma co z tym polemizować. 
> Najgorszy post w tym wątku. Gorszy od zwykłych bluzg, bo lepszy dla mnie żul 
> niż pół-inteligent - po tym pierwszym przynajmniej gołym okiem widać, jaki to 
> poziom, a ten drugi może jeszcze cudem kogoś przekonać, że ma rację.
> 
> A co do Poznania to radziłbym się zastanowić, dlaczego - mimo bardzo dobrego 
> położenia strategicznego, wzrost gospodarczy w latach 90-tych jest nie 
> imponujący, znacznie mniejszy niż położonego też na Zachodzie i dużo w PRL 
> biedniejszego Wrocławia. I cała przewaga Wielkopolski nad średnią krajową 
> (statystycznie dużo mniejsza, niż w tym regionie się wierzy) w zasadzie została
>  
> po 1989 utrzymana, ale się nie powiększyła, co znaczy że nie było większej 
> dynamiki wzrostu niż na wschodzie ("azjatyckim" według wielkpol. kołtuństwa). 
> Można odpowiedzieć na to pytanie na 2 sposoby - albo zwalić wszystko na 
> Warszawę (proponuję 2 dodatkowe propozycje - Żydów, Masonów) albo też rozliczyć
>  
> się z własną mentalnością i z własnymi lokalnymi kacykami. 

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się