• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

carmina  napisała: 

> Gość portalu: Hiacynt  napisał(a): 
> > Carmino
> > 
> > jestem wychowany na baśniach - przede wszystkim Andersena i braci Grimm.  
> > Pamiętam baśnie z tysiąca i jednej nocy - piękne złocone ilustracje , 
> pamiętam 
> > baśnie "Z daleka i bliska" , duża książka w sztywnej grubej okładce - że t
> eż 
> > sobie przypomniałem. Jednak parę lat minęło, a nawet naście, może jeszcze 
> > trochę więcej :) 
> > Bajki, np. La Fonntaine`a również czytałem - ale gdy już nic nie miałem 
> innego 
> > popd ręką. 
> > Ale nic nie zastąpi baśni czy bajek opowiadanych, tych samych baśni po 
> > wielekroć opowiadanych i przeżywanych. 
> > Do dzisiaj pamietam wiele ilustracji, kolorowe i czarno białe grafiki.
> > Mógłbym opowiadać i opowiadać. Może jak w przyszłości wnuków doczekam :))
> > 
> > pozdrawiam baśniowo
> > 
> > Hiacynt
> 
> 
> Dzieciństwo musi mieć bajki. Najlepiej czytane przez kogoś doroslego. To bardzo
>  
> wazne "wyposażenie" na drogę przez życie. Miałam to szczęście, czytano mi 
> mnóstwo bajek. Potem czytałam juz sama, ale wciąz lubiłam słuchać. 
> Jednak...Andresen mnie zasmucał. Lubiłam Braci Grimm, ich okrucieństwo dotarło 
> do mnie dopiero, gdy czytałam je własnym dzieciom. Miały klimat, lecz nie były 
> przyjazne smokom :( ani królewnom.
> Basnie cygańskie, gdzie za karę trzeba było jeść soczewicę. Gdzie ważną rolę 
> grała wiedźma Irma. Basnie Tysiąca Mórz i Oceanów. Guliwer ( ten grzeczny), 
> Pinokio. Kubuś. Król Macius pierwszy. Baśnie arabskie. Pożyczalscy. Świat był 
> wtedy piękny i prosty. Tak go najbardziej lubię do dziś. Choć....wiem już jak 
> jest. 
> Pozdro
> C

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się