• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

Gość portalu: perli  napisał: 

> To było klasyczne em trzy gdzieś na skraju betonowej tajgi. Z białymi drzwiami 
> takimi najzupełniej klasycznymi i szklanym okiem podglądacza w centrum, oraz 
> miedzianą kołatką w kształcie zaciśniętej nezbyt kurczowo pięści. Za drzwiami 
> klasyczna cisza, spokojny parkiet sosnowy (o zgrozo! wkrótce zabraknie zacisza 
> sosnowego, wszystkie uśmiercone zostaną parkietowo). Mieszkanko nie było 
> jeszcze umeblowane. Może ktoś o nim zapomniał a może ktoś sobie wkrótce 
> przypomni o samotnym klasycznym em trzy. W pokoju (prosto od najzupełniej 
> klasycznych białych drzwi i na prawo a być może nawet na lewo od klasycznej 
> niewidzialnej kuchni)znajdował się rotundowy pokój. Jak to możliwe ,że był 
> bezkątny? ..hmm nie pytajcie proszę dzisiaj bo nie wiem. Jutro zadzwonię do 
> jakiegoś Kossaka i być może się dowiem. Tak czy siak był okrągły jak mikrofala 
> najnowszej generacji firmy Trójkąt Byrmudzki Na Spawie Dwóch Światów. Żadne 
> meble jeszcze się nie wprowadziły, było więc dużo przestrzeni dla oxydżenu, 
> który chodził gdzie chciał nie pytając żadnego segmentu o kierunek wiania. 
> Zamiast sufitowego oświetlenia, nieobecnego jeszcze w sensie materialnym , gdyż
>  
> duchem to każde światło gdzieś tam szybuje podsufitowo, zapalała się i gasła 
> Wizytówka. Dwa i pół metra w poziomie i dwa metry w pionia ...a może jednak na 
> odwrót? Tak czy siak Wizytówka była łoprawiona w sosnowe (znowu!) krzywe ramy. 
> Krzywizny te były być może celowe i przypominały w tej celowości swojej kilka 
> lub kilkanaście zębów rekina z gatunku Młotkowatych. Jakie słowa znajdują się 
> na Wizytówce ? Trudno o jednoznaczną odpowiedź. Może wcale ich tam nie ma. 
> Zapala się natomiast jakiś druidzki szept, na cienkiej czerwonej linii 
> słyszalności aby po mignięciu:) zasnąć. Jest to prośba a być może nakaz chwili,
>  
> która chociaż taka chwilowa to trwa wiecznie. Mówi o cudzie empatii. Tak 
> szeleszcząco bezgłośnie jak to tylko szept potrafi.
> I dlatego ktokolwiek dotknie Wizytówki, to za Jej przyczyną przenosi się w 
> pustynne światy pełne płynnych monologów kropel wody w zapomnianych oazach. 
> Światy trochę może duszne tych, którzy dotknęli krzywych ram wczoraj, dzisiaj, 
> przed wiekami. Uwaga!! Strzeżcie się dzieci wyrośniętych Wizytówek !!
> 
> 
> pozdrawiam serdecznie 
> 
> perli
> 
> czy to już di end tej bajkowości :) czy dopiero początek?     

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się