• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

tyu  napisał: 

> Gość portalu: anty  napisał(a): 
> 
> > Sprawy niepojęte grozę budzą. Gdy siądę spokojnie i wzrokiem całość obejmę
> , 
> > przyznaję, jest widoczna róznica PRZED i PO. I mimo iż bywam częścią owego
>  
> > tajfunu (nieszczęsną i głęboko wewnętrznie zbuntowaną) pojąć nie mogę jak 
> jak 
> > z owego chaosu ruchów Browna wyższy porządek się wyłania. To całe - firany
>  
> > ściągać, prać, okna, zasłony dywany tu prztrzeć tam wymyć ówdzie omieść ku
> rze
> > z półek, wycieraczki przed drzwiami idt, itd ................... Bałaganik
>  
> > niewielki + tajfun winno być bałagan totalny a tymczasem....
> > Deczko się skoncentruję, a nawet Hasza pisanie rozumiem, tego nijak objąć 
> > rozumem nie mogłem i chyba już nie pojmę. Następne to hasło: "No już 
> > Posprzątane". W moim pojeciu równie dobrze mogłoby paść pół godziny wcześn
> iej 
> > jak i pół godziny później ( mam na ten temat prywatną teoryjkę - mianowici
> e 
> > hasło pada 30 sekund przed ostateczny i nieodwołalnym zbuntowaniem chłopów
>  
> > sprzątających, gdyby później to wczepią się pazurami w parkiet nieodwołaln
> ie
> > i ani ruchu więcej - a wszak do buntu otwartego dopuścić nie wolno. Mam
> > rację???) I tylko marzenie (a raczej marzonko maluśkie z każdym rokiem
> > mniejsze) by choć raz okres tornada domowego gdzieś - Trynidad Tobago a mo
> że
> > Bora Bora?
> > 
> > Latopis wg anty ;))))))))
> > 
> > Jasnym z powyższego jest iż owe misterium i sacrum kobiece dla męskiego
> > umysłu niedostępne i jako takie grozę budzić musi
> 
> 
> 
> Czytałem i - deja vu...
> Zgadza się WSZYSTKO - łącznie z tą koncentracją nad postami Hasza.
> Ale - jak w dowcipie o człowieku, który wypadł z okna wieżowca i lecąc 
> pocieszał się, że na szczęście do ziemi jest jeszcze daleko - Święta są dopiero
>  
> w grudniu. A Wielkanoc - jeszcze później...
> 
> Co do umiejscowienia azylu na ten czas - proponuję Markizy. Może ich widoki 
> pozwolą odreagować inne, mniej przyjemne skojarzenia związane z tą nazwą?
> 
> A na drogę możnaby (można, Tete?) zabrać pozostałe torty (chyba, żeby kupić 
> parę kilo markiz?) Co prawda ten najnajsmaczniejszy drugiej serii zjadł już 
> Hiacynt (na zdrowie!), ale parę najsmaczniejszych jeszcze zostało.
> 
> Pozdrawiam!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się