• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

Gość portalu: Harnaś   napisał(a): 

> Po około 20 minutach żmudnego sprawdzania naszej tożsamości i nieudanych, bo
> bezprawnych, próbach odebrania nam transparentu i flag, zostaliśmy w końcu
> zwolnieni i panowie policjanci, wypełniwszy swoje obowiązki, pozwolili nam
> łaskawie wrócić na obchody. Baliśmy się, że już nie będzie na co wracać, na
> szczęście przybyliśmy jeszcze w trakcie apelu poległych. Nie zastanawiając się
> długo z powrotem rozwinęliśmy swój baner, jednak tym razem nikt nie
> interweniował, choć znajome twarze funkcjonariuszy towarzyszyły nam już do
> końca. Bez problemu udało się też dołączyć do reprezentacji składających kwiaty
> przy płycie pomnika. Jedynie „borowik” (funkcjonariusz BOR) grzeczn
> ie przeszukał
> naszą wiązankę, ale to chyba była procedura zwykła i obowiązkowa.
> 	Po opuszczeniu miejsca pamięci przez notabli, wojsko i konną banderię oraz
> część gapiów, sympatycy i członkowie ONR Podhale pozostali, aby zrobić sobie
> pamiątkowe zdjęcia przy zasłanym kwiatami pomniku. Czekając, aż to samo uczynią
> grupy kombatantów i pozostałych jeszcze świadków obchodów, rozpoczęliśmy
> kolportaż pierwszego, darmowego numeru „Górala - Biuletynu Informacyjnego
>  ONR
> Podhale”, który swą nazwą nawiązuje do przedwojennego pisma narodowych
> demokratów z Zakopanego. Tu pomocna okazała się pewna rezolutna starsza pani,
> która zabrawszy ok. 40 egzemplarzy rozdała je migiem pomiędzy zgromadzone osoby
> .
> Korzystając z okazji, zapaliliśmy również 2 znicze, ustawiliśmy się do
> pamiątkowych fotografii, a tuż przed rozejściem się każdy w duchu zmówił
> modlitwę za spokój duszy poległych partyzantów.
> 	Zakopane opuszczałem z mieszanymi uczuciami. Dumny i zadowolony z tego, iż
> osoba tak zasłużona dla Podhala i dla całej Polski w końcu została odpowiednio
> uhonorowana. Ale i z poczuciem zawodu, a wręcz niepokoju, że jednak na
> Rzeczpospolitą, o jaką walczył „Ogień”, chyba jeszcze przyjdzie nam
>  poczekać.
> Oby tylko wybiórczość demokracji nie uprzykrzała nam zbytnio tego oczekiwania.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się