• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

ciupazka  napisała: 

> Moi Rodni Podhalanie
> 
> Niegze sarpie
> 
> Bywo Kochani, co prawość wycieko ze zowiści. Fte wej ta niby prawość pcho
> poniejednego, by rzetelnyj prawości sukać. Telo, co po prowdzie to ino niby
> prawość, boć ta przecie mo musowo stoć cystom prawościom. Cymze sie to znacy?
> Dyć nade syćko sercyskiem ku ludziskom i światu. Kie cłek, jako powiadajom, mo
> serce i go słuchać potrefi, doźre co prawość stanowi i bee cuł, co to miełość,
> zycliwość, przyjazność i miełosierność. Doźre i dosłysy to syćko, co zycie godn
> e
> stanowi. Bez to wej usy trza nadstawiać na nute, ftoro we nuku cłeka gro. Ona
> podpowiy, co sie nolezy i jako sie nolezy. Prowda, co nie kozdemu i nie wse sie
> ta słuchacka udaje. Hej kieby! Kieloz by ta świat pojaśnioł i miast ludzisków
> przebiyrańców, krocali by po nim ludziska mocarne. Krocali i nieśli prawość,
> ftoro świat prości. Tego wej nom trza co rus. Ku temu tynsknica poniejednego
> sarpie i do przytomności budzi. Niegze ta sarpie. Zdało by sie to nom dlo drugi
> k
> i sie samego tyz.(STANISŁAW A. HODOROWIC)
> 
>  Tak po prowdzie Krzesny   kieby tak   sarpło  roz  a dobrze...  to  było by 
> wej tótó, wiera, ej  było by...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się