• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

ciupazka  napisała: 

> Moi Rodni Podhalanie
> 
> Sami momy o sie stoć
> 
> Pore dni nazod było świyntowanie rocnicy końca wojny. Podniós sie krzyk, co nos
>  
> wte nie wypomnieli. Mozno było? Przecie ze mozno. W rzecy samyj dyć i pasowało.
>  
> Pasowało teroz i pasowało nieroz wceśniyj, bo bywało z tym róźnie. Akuratnie 
> cytom ksionzke, co sie zwie "Sprawa honoru". Rzec idzie o nasyk lotnikak, 
> ftorzy wiedli bitke o Anglije. Posłuchojcie, cok wycytoł:
> 
> "Maszerowali dwunastkami, równym krokiem, przez podziurawiony lejami po bombach
>  
> Londyn. No honorowym miejscu, na czele prawie piętnastokilometrowej kolumny, 
> szli Amerykanie, a za nimi - w iście kalejdoskopowej paradzie mundurów, 
> sztandarów i wojskowej muzyki - Czesi i Norwegowie, Chińczycy i Holendrzy, 
> Francuzi i Irańczycy, Belgowie i Australijczycy, Kanadyjczycy i 
> Południowoafrykańczycy. Byli też sikhowie w turbanach,... greccy gwardziści...,
>  
> Arabowie..., grenadierzy z Luksemburga i artylerzyści z Brazylii. A na 
> końcu. .. kroczyło co najmniej dziesięć tysięcy kobiet i mężczyzn z sił 
> zbrojnych i służb cywilnych Jego Wysokości Jerzego VI, króla Wielkiej Brytanii.
> "
> 
> Tak krocali, bo rok wceśniyj był koniec wojny. I była na tom okazyje radość i 
> świynto. A kaz fte byli Nasi? Kaz byli Ci, co stanowiyli drugom siyłe, ftoro 
> ramie w ramie z Anglicanami mocowała sie z Niymcami i w powietrzu, i na wodzie,
>  
> i na ziymiak róznyk? Autory dalyj tak pisom:
> 
> "Przy trasie parady stał tamtego dnia wysoki, szczupły blondyn... Młody polski 
> pilot, który patrzył w milczeniu na przesuwającą się defiladę, odwrócił się, 
> chcąc odejść. Stojąca obok staruszka spojrzała na niego zdziwiona. Dlaczego pan
>  
> płacze, młody człowieku? - spytała."Tak Kochani! Świyrcki z ocu tocyły sie 
> jednemu z nolepsyk lotników, bahatyrowi, ftory nie scyndziył krwie i zycio za 
> sprawe Ik i nasom. Teroz padło Mu, jako i Drugim nasym, być na ubocu. A syćko 
> bez polityke. Tak Moji Drodzy było i tak jest. Jakoz dlo nos z tego nauka? Ze 
> my sami momy sie uwazować i sami momy o sie stoć. I to musowo cynić majom ci co
>  
> nom wiyrchujom i nom musowo tyz tak bez zycie krocać. Momy o sie stoć Ostomiyli
> !
> (STANISŁAW A.) 

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się