Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    • (gość portalu) Zaloguj się
    • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

    • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

    Odpowiadasz na:

    giorgio_primo  napisał: 
    
    > cerretalto  napisał: 
    > 
    > > Gdybyś Giorgio czytał zamiast szukać dziury w całym, to byś Waść łacno 
    > > doczytał, że jeśli coś mogę kupić za 10 w sklepie w Berlinie, to w Warsza
    > wie 
    > > przeważnie nie chcę zapłacić więcej niż 12-13. A za ile ten sklep kupuje 
    > to 
    > > mnie w ogóle nie obchodzi (a często widzę, że kupując bezpośrednio u 
    > producenta
    > >  
    > > zapłacę niewiele mniej, no chyba że wezmę winek kilkanaście).
    > 
    > Najwyraźniej nie rozumiesz nic z tego co napisałem. Ja bym chciał, żeby w 
    > Berlinie było za 10 a w Warszawie za 8 albo chociaż też za 10. I czasem tak 
    > bywa, bo mam klienta z Berlina, niestety tylko na jedno wino, bo ono w Polsce 
    > jest najtańsze w Europie. Ale co z tego wynika? Moje, ani twoje chęci nie 
    > spowodują najprawdopodobniej zmiany obowoązującego w Polsce i UE prawa.
    > 
    > Ja jak sam kupuję wina, jak tylko mam okazję, podczas wizyt w winnicach.
    > 
    > > Jeśli w USA można zamawiać przez internet i dostawać kurierem a i w 
    > większości 
    > > krajów Unii Europejskiej też, to czemu wszczynasz Waść taki hałas, że coś
    >  
    > jest 
    > > bezprawne, że konieczna jest walka z alkoholizmem (kto to wyciągnął ustaw
    > ę o 
    > > wychowaniu w trzeźwości w Newsweeku? :)
    > 
    > W większości tak, ale nie we wszystkich. Zresztą jakie to ma znaczenie skoro w 
    > Polsce tak nie jest? O Newsweeku nic nie wiem, choć napisałem list do redakcji 
    > po pojawieniu się notki w której była niepełna informacja. Nic mi nie wiadomo o
    >  
    > żadnym "wyciąganiu"... ;-)
    > 
    > > i przeprowadzasz inne podobne mącenie 
    > > ludziom w głowie sugerując, że import alkoholu w ramach unii to coś 
    > > nienormalnego?
    > 
    > Nic takiego nie napisałem. Mi zależy na tym, żeby w Polsce można było bez 
    > administarcyjnych ograniczeń handlować winem i konkurować na równych warunkach 
    > na przykład ze sklepami z Niemiec. Przy typowych marżach detalicznych w 
    > Niemczech i u nas, wina byłyby tańsze w Polsce. Tak na marginesie to topowe 
    > wina Antinori i tak są zwykle tańsze w Polsce niż w NRD...
    > 
    > > Zupełnie jak w tym zapyziałym komuniźmie, że to stonka 
    > > zniszczyła kartofle albo że wódka na kartki to postęp bo naród się mniej 
    > > rozpija :). Na szczęście naród ma swój rozum i się nie poddaje takim 
    > sugestiom 
    > > czy żądaniom „chwilowo mądrzejszych”. 
    > 
    > Nie widzę żadnego związku z tym co napisałem. Fakty są takie, że obowoiązują 
    > takie a nie inne przepisy w Polsce i w UE, a "rozum" Narodu może w obecnym 
    > stanie prawnym podpowiadać osobiste przywożenie sobie wina w bagażniku. W innym
    >  
    > przypadku "rozum" podsuwa pomysły może i fajne ale bezprawne. To że ktoś nie 
    > jeździ w pasach bezpieczeństwa albo jeździ 180 km/h w mieście też może być dla 
    > kogoś atrakcyjne i "rozumnie" uzasadnione w jego mniemaniu, ale nie powoduje to
    >  
    > w najmniejszym stopniu większej legalności tego procederu.
    > 
    > > Policz szanowny Giorgio co się bardziej opłaca państwu:
    > > 1) Legalizacja sprzedaży przez internet (sprzedawca płaci VAT i akcyzę na
    >  
    > konto
    > >  
    > > biura przedstawicielskiego państwa na jego terenie o ile oczywiście państ
    > wo 
    > > jest na tyle mądre by takie konto załozyć), a kupujacy kupuje z tego co m
    > u 
    > > zostanie po opłaceniu podatku dochodowego (czyli z „zysku” wy
    > pracow
    > > anego przez 
    > > konkretnego obywatela). A i kurier zarobi i zapłaci podatki też. No i zau
    > waż, 
    > > że państwo ma wszystko pod kontrolą.
    > 
    > Moim zdaniem Państwu to się opłaca zrobić jednolity podatek dla wszystkich 
    > (osoby prawne i fizyczne) bez wyjątku w wysokości 10%, VAT 10%, likwidacja 
    > akcyzy, zniesienie wszsytkich zezwoleń i koncesji i likwidacja wszelkich ulg. 
    > Nadal jednak nie widzę żadnego związku ze stanem obecnym, który jest fatalny i 
    > kryminogenny.
    > 
    > > 2) Delegalizacja sprzedaży przez internet – nawet średnio uświadomi
    > ony ob
    > > ywatel 
    > > zasuwa na granicę państwa, ładuje 120 lub więcej butelek (tak, jak się 
    > wczytasz
    > >  
    > > w przepisy to się okaże, że obywatel ma prawo przewieźć tyle ile chce o i
    > le 
    > > wygląda to na zakup na cele prywatne, liczba 120 jest liczbą poniżej któr
    > ej 
    > > obywatel nawet nie musi się z tej zawartości bagażnika tłumaczyć).
    > 
    > Czemu mam się wczytywać? Czy ja gdzieś napisałem inaczej? Ile razy mam 
    > powtarzać, że chcę pełnego otwarcia rynku na jednolitych zasadach? Natomiast 
    > jeśli przepisy regulują to obecnie w tak kretyński sposób, to co ja na to mogę 
    > poradzić? Nie do końca także rozumiem dlaczego nie uważasz że lepszym 
    > rozwiązaniem jest liberalizacja handlu winem w Polsce i zdjęcie "czapki 
    > biurokratycznej" oraz opłat na PARPA, których nie płacą sklepy na przykład w 
    > Niemczech, a które to opłaty oraz wyższy VAT od razu stawiają każdego polskiego
    >  
    > importera i detalistę w gorszej pozycji rynkowej. Nie należy zapominać, że 
    > opłaty dla PARPA zwykle są naliczane dwukrotnie (raz hurt, raz detal) od kwot 
    > sprzedaży brutto, co oznacza że są parapodatkiem płaconym od kwot już 
    > opodatkowanych wcześniej VAT i podatkiem akcyzowym. To jest sytuacja chora, 
    > którą należałoby możliwie szybko zmienić.
    > 
    > > No i jak dodasz do tego, że umiarkowane spozycie win jest korzystne dla 
    > zdrowia
    > >  
    > > narodu to naprawdę nie wierzę, że będziesz zachęcać Państwo do ograniczen
    > ia 
    > > importu internetowego win w imię ochrony interesów (partykularnych) tzw. 
    > branży
    > > .
    > 
    > Najwyraźniej ponownie nie zrozumiałeś tego co pisałem. Otóż to że ja coś uważam
    >  
    > nie spowodowało jak widać zmiany polskiego prawa i PARPA nadal pobiera wysokie 
    > opłaty za handel winem, które to kwoty przeznacza na walkę z chorobami 
    > wynikającymi z picia wina. Tak więc nie do mnie proszę kierować te uwagi - 
    > PARPA, będąca agencją państwową, nadal nie tylko nie uważa że niewielkie 
    > spożycie jest zdrowe, ale jednoznacznie uważa je za szkodliwe.
    > 
    > > To że w jakiejś branży obowiązują chore zasady nie oznacza że są długowie
    > czne.
    > 
    > Oby tak było. Mam jednak wrażenie, że obecna jak i poprzednia ekipa rządząca 
    > najzwyczajniej ma to w głębokim poważaniu i ten nienormalny stan będzie trwał 
    > stosunkowo długo z ogromną stratą dla konsumentów, importerów i detalistów 
    > oraz, co najśmiesznijsze, także budżetu.
    >  
    > > Jak się kiedyś jeździło po łyskacze na Słowację i do Czech tak się teraz 
    > > będzie jeździć po wino do Niemiec.
    > 
    > To zależy gdzie kto mieszka. Z Gołdapii zapewne się nie jeździło. To zawsze 
    > jest kwestia ilości wypijanych i odległości oraz wolnego czasu jakim 
    > dysponuje "jeżdżacy". To że we Włoszech jest chyba teraz najtańszy rum i łycha 
    > w UE jakoś nie powoduje masowych pielgrzymek z Polski po te wybitne trunki. 
    > Zwrócę także uwagę, że skala zainteresowania rynkiem win o jakich zwykle 
    > pisujemy tutaj, jest na tyle mała że w przeciwieństwie do spirytusu czy 
    > papierosów "mrówkowo" przemycanego na rynek polski na wschodniej granicy, nic 
    > podobnego nie dzieje się na granicy zachodniej z winami. Ogranicza się to 
    > faktycznie prywatnych zakupów faktycznie.
    >   
    > > Podobnie było z elaktroniką a potem z komputerami 
    > > tylko kierunki importu były inne, ale wystarczył rok czy dwa „okres
    > u 
    > > przejściowego” by polskie sklepy zaczęły sprzedawać w cenach lepszy
    > ch niż
    > >  w 
    > > krajach sąsiednich.
    > 
    > To dość dziwne co piszesz, bo akurat elektronika jest wielokrotnie tańsza

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się