Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    • (gość portalu) Zaloguj się
    • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

    • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

    Odpowiadasz na:

    rurale  napisał: 
    
    > Piszesz Giorgio ?jego strata?. Masz racje. Tyle, ze takim wnioskiem zaczynam kw
    > itowac coraz wiecej 
    > miejsc, w ktorym sprzedaje sie wino. Na mojej mapie zakupow, choc importerow i 
    > sklepow jest coraz 
    > wiecej, powoli skreslam kolejne z nich. Kolejny przyklad, o ktorym juz pisalem.
    >  Sklep gdzie sprzedaja 
    > przede wszystkim oferte Sicilvino. Na polce morellino od Poggio Argientiera. W 
    > stolicy za ponad 70, w 
    > Krakowie za 40. Opowiedzialem o tym na forum, a prowadzacy sklep zaczal sie kaj
    > ac, ze jakis importer 
    > zrobil go w konia,. Cene obnizyl (mam z tego mala satysfakcje), ale sam przyzna
    > l, ze to nie pierwszy 
    > taki przypadek. Zakladajac nawet jego dobra wole, nie pojde tam juz wiecej, bo 
    > nie mam zadnej 
    > pewnosci czy posrednio sam nie stane sie kolejna ofiara jego niewiedzy. Do pewn
    > ego czasu wydawalo 
    > mi sie ze wina wegierskie to jest dobry pomysl na niedrogie, niezlej jakosci wi
    > no. Tymczasem zwykly 
    > portugieser od Attila Gere, ktory tam kosztuje 15 zl, tu musi kosztowac 40 zl. 
    > Co ostatecznie powoduje 
    > moja utrate zainteresowania tymi butelkami. Przyklady oczywiscie mozna mnozyc b
    > ez konca. 
    > To wszystko powoduje rosnace rozgoryczenie. Nie dziw sie zatem, ze forum czasem
    >  puchnie od mniej 
    > lub bardziej sensownych, dyskusji dlaczego tak jest, a nie inaczej. Nie mam tak
    > ich talentow 
    > konfrontacyjnych jak Ty i nie zamierzam sie o nic spierac. Przykro mi tylko, ze
    >  ja, w sumie winny 
    > everyman, staje sie podmiotem, takich prymitywnych gierek niektorych importerow
    >  i detalistow. Sam 
    > napisales, ze takich przykladow moglbys podac wiele.  Wiec pewnie ma to jednak 
    > jakis wplyw  na 
    > poziom cen w Polsce.
    > 
    > Oczywiscie efekt tego jest taki, ze bagaze na lotnisku sa za ciezkie, albo samo
    > chod ledwie toczy sie po 
    > wstrzasajacej szosie z Konina do Warszawy. Zostaje jeszcze internet, z ktorego 
    > jeszcze w sensie 
    > zakupowym nie korzystalem, ale pewnie zaczne?
    > 
    > Przez to wszystko, chcialem tylko powiedziec, ze rodzi to we mnie silne poczuci
    > e alienacji. Zamiast 
    > kupowac w polskim sklepie, pogadac ze sprzedawca, czegos sie od niego nauczyc, 
    > siedze przed 
    > ekranem komputera i zastanawiam sie co warto kupic na przyklad w Berlinie (tytu
    > lem dygresji dodam, 
    > ze ostatnio kiedy tam bylem i biegalem miedzy polkami wybierajac rozne dziwne b
    > utelki,  Niemiec zza 
    > kasy stwierdzil ironicznie ?Pan to pewnie z Polski przyjechal?). Zaluje, bo chc
    > ialbym uslyszec w 
    > rodzimym jezyku dlaczego chianti od Felsiny i Querciabelli wypadlo tak slabo w 
    > ostatnim rankingu 
    > Decantera, albo jak duzo tupetu, albo braku pretensjonalnosci jest w Australijc
    > zykach, ktorzy 
    > produkuja pinot gris w winnicy ktora nazywa sie Ten Minutes by Tractor (bo wszy
    > stkie trzy parcele, 
    > gdzie uprawiaja winorosl leza w odleglosci dziesieciu minut jazdy traktorem?). 
    > Cena jest m.in. 
    > przyczyna tego, ze z trudem przychodzi mi przynalezenie, nie mowiac juz o wspol
    > tworzeniu,   jakis 
    > winnych spolecznosci, ktorych przyznam szczerze tak bardzo mi brakuje. Pytanie 
    > czy one w ogole, 
    > gdzies istnieja? 
    > 
    > Pozdrawiam serdecznie
    > 
    > PS. Porownanie florenckich enotek z ursynowska kantyna wydaje mi sie jednak tro
    > che karkolomne. 
    > Owszem mechanizm jest ten sam, ale adresat nieco sie jednak rozni. Japonski czy
    >  amerykanski turysta 
    > kiedy odkryje, ze mogl cos kupic taniej pewnie wzruszy tylko ramionami. Dla pol
    > skiego winomana, 
    > ktory chcialby rozpoczac studia nad winami z Veneto, taka historia jak ta z Maz
    > zolada, moze 
    > skutecznie zniechecic go do dalszych degustacjii?
    > 
    > PS. Przepraszam za brak polskich znakow.
    

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się