• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

kornel-1  napisał: 

> amused.to.death  napisała: 
> 
> [i]> A jak wam szło językowo w Senegalu? Tylko po francusku czy z angielski
> m dało ra
> > dę? 
> [/i]
> Historia trzech krajów, w których byliśmy różnie się toczyła.
> 
> 1. [b]Gambia [/b]wpadła w łapy Brytyjczyków (niepodległość 1965) - Większość os
> ób zna angielski. Oprócz swojego plemiennego języka (40% Mandinka z którego poc
> hodzi obecny prezydent) Gambijczycy znają czasem inne języki plemienne lub fran
> cuski/arabski. Taksówkarz, który nas wiózł z lotniska mówił ponoć w 7 językach.
>  
> 2. [b]Senegal [/b]wyzwolił się spod jarzma Francji w 1960 roku o czym zaświadcz
> a pomnik w centrum Dakaru. Stąd mieszkańcy, oprócz języków plemiennych (35% Wol
> ofowie - ci sami co w Gambii) operują francuskim. I faktycznie, nawet w dakarsk
> ich hotelach ciężko było dogadać się po angielsku. Ale w wielu miejscach turyst
> ycznych (stragany na Goree, "garage" itd.) dało się rozmawiać po angielsku.
> 3. [b]Gwinea Bissau[/b] przez wieki była pod panowaniem Portugalii (niepodległo
> ść 1973/4), co sprawiło, że urzędowym językiem jest portugalski. Jednakże tylko
>  mała część Gwinejczyków zna mowę Luísa de Camões. Językiem komunikacyjnym z wy
> boru jest kreolski (Kriol), mieszanka portugalskiego, mandinka i manjack.
> 
> W Senegalu i w Gwinei Bissau zdziwienie u niektórych mieszkańców wywoływał fakt
> , że nie znamy francuskiego/portugalskiego.
> 
> Kornel

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się