• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

potwor_z_piccadilly  napisał: 

> Ta Twoja prośba coś mi przypomina. Żona moja pogadała sobie kiedyś z parą klien
> tów (małżeństwo w średnim wieku) firmy w której pracuje. Temat poboczny, rozmaw
> iali o turystyce, zgadało się. Żona opowiadała o naszych wczasach w Grecji. a, 
> że oni też się tam wybierali, to zadawali pytania, a raczej ona zadawała pytani
> a, on milczał. Pod koniec rozmowy pani zapytała o koszt tych naszych wczasów, n
> a co moja odpowiedziała, że nie wie, bo mąż wszystko załatwiał. Pani to słysząc
>  popatrzyła przeciągle na swojego małżonka i rzekła "widzisz, pani nie wie, pan
> ią to nie interesuje, pani jedzie na wczasy i wypoczywa". 
> Co do sedna Twojego pytania, to pierdzielnij pomysły o jakiejś egzotyce. Tam by
>  mieć godną oprawę Waszego święta, potrzeba znacznie więcej kasy od tej jaką dy
> sponujecie. Pomyśl/pomyślcie o Santorini. Poszukaj organizatora i przedstaw mu 
> kryteria. 
> 1 - Podróż poślubna 
> 2 - Zasadniczo, to tylko dwie miejscowości, tj. Fira i Oia. Reszta to zadupia, 
> albo miejsca niegodne (moje subiektywne zdanie) do uczczenia Waszego święta. Zw
> iedzić można, ale tam być? Raczej nie. Raczej bo ja nie jestem Wami. Czyli to n
> ależy obgadać z organizatorem wyjazdu i wysłuchać jego argumentów.
> 3 - Hotelik na kalderze ze śniadaniem. Inne posiłki, to restauracje i tawerny. 
> Kaldera, bo widoki piękne, bajka, wierz mi. A jak traficie na jacuzzi suite, to
>  komplet. Winko i żyć nie umierać.
> Wszystko, resztę hotel załatwi tak byście tę podróż mile pamiętali do końca swo
> ich dni. Organizowanie podróży poślubnych to ich specjalność. Co do zwiedzania,
>  to jak najbardziej. Autko wynajmiecie i w drogę kierowani odpowiednim przewodn
> ikiem turystycznym. 
> Jeszcze ciekawostka. Większość Greków na Santorini nigdy na zabierała żon i nig
> dy ich nie zabierze. Wierzą  legendzie, która głosi, że każde małżeństwo, które
>  postawi swoje stopy na tej wyspie, nigdy się już nie rozstanie. Z tymi Grekami
>  to prawda. No i może mają rację? Ja z żonką tam byłem/bywałem, żyjemy razem ju
> ż ponad trzydzieści lat i wszystko wskazuje na to, że tak zostanie do końca nas
> zych dni. 
> Na siedem dni w październiku 15 tyś. powinno wystarczyć. 
> Miłych wakacji.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się