• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

bms01pl  napisał: 

> popieram to, co napisał jpawl. byliśmy w chorwacji dwa lata temu z żoną i parą 
> znajomych (wczoraj urodził im się synek, pozdrawiamy marcinka:):):) ). jadąc 
> autem z trzydniowym przystankiem we wiedniu oczywiście zabraliśmy euro, ale na 
> chorwację mieliśmy tylko resztkę zapasów z austrii (pieniądze braliśmy 
> oczywiście z bankomatu) plus kartę, zwyklą maestro wydaną przez bank śląski. i 
> w zupełności nam to wystarczyło, prawdę mówiąc nigdzie w europie (niemcy, 
> francja, belgia, austria, grecja, czechy, chorwacja, słowenia) nie spotkałem 
> się z problemami związanymi z wypłatą z bankomatu pieniędzy przy użyciu zwykłej
>  
> karty maestro. znajomi nasi mieli ze sobą dolary i czasem problemem było to, że
>  
> nie mogliśy znaleźć banku, który brałby na tyle niską prowizję, żeby wymiana 
> się opłaciła (to samo z resztą przeżywali w zeszłym roku na krecie). tak więc 
> zabierajcie tylko około 100-150 euro na początek (w sytuacji, w której trzeba 
> coś "załatwić" w hotelu euro jest najbardziej pomocne), a reszta za pomocą 
> karty ze ściany. wypowiadającym sią w tym wątku domorosłym ekonomistom chiałbym
>  
> powiedzieć, że kurs waluty przy jej wypłacaniu z bankomatu jest korzystniejszy,
>  
> niż przy zakupie jej w polsce, nawet w kantorze. a kwestia skutecznego 
> obliczenia kosztów wakacji polega m.in. na uwzględnieniu prowizji od sprzedaży 
> waluty w danym kraju oraz na dwukrotnych różnicach kursowych, wynikających z 
> przewalutowania zlotówki na dolara/euro i potem na miejscu na kuny.
> miłego wypoczynku życzę.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się