• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

chaladia  napisał: 

> Panie Lipski,
> 
> primo, "chaladia" po arabsku to "przybysz, cudzoziemiec" w l.poj.r.m. i ja 
> kobietą nie jestem.
> 
> secundo, kupowanie pieczywa na tydzień na przód sensu nie ma, a tym bardziej w 
> Chorwacji, gdzie "kruch" przypomina naszą bułkę paryską, a razowiec jest 
> pieczywem nieznanym. Tam pieczywo kupuje się oddzielnie do śniadania, 
> oddzielnie do kolacji, bo czerstwieje w tempie wręcz zadziwiającym. Za to 
> prawdopodobnie nie zwiera konserwantów.
> BTW - moi Dziadkowie "po mieczu" (urodzeni jeszcze w XIXw.) wcale nie w bidenej
>  
> galicyjskiej wiosce, ale w Konstancinie pod Warszawą mieli piec chlebowy i sami
>  
> piekli chleb. Pamiętam to z dzieciństwa (lata '60) Takiego chlebo długo potem 
> nie miałem szczęścia posmakować, dopiero ostatnio pojawiła się w Warszawie 
> piekarnia z Radzymina, która wytwarza coś podobnego... i taki chleb istotnie 
> zachowuje świerzość przez tydzień. 
> 
> tertio, to nie o te 100-200 kun chodzi, żeby oszczędzić kupując w Krku w 
> supermarkecie, a nie w Basce. Mnie denerwuje "cwaniactwo" ludzi, którzy za 
> przewiezienie towaru przez przełęcz dokładają do ceny 50%, albo więcej, bo 
> pzecież oni kupują to wjakichś ichnich hurtowaniach albo "Makro". Na koniec - 
> zaopatrzenie w takim supermarkecie w Krku jest dużo lepsze niż w sklepiku w 
> Basce.
> 
> 

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się