• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

shilaa  napisała: 

> Roznica miedzy czescia polwyspu od strony Amalfi a od strony Sorrento jest bard
> zo duza. Polwysep amalfitanski jest piekny w calosci, juz od zjazdu z autostrad
> y w Vietri sul Mare (ale jest tez nieporownywalnie dluzszy). Tymczasem druga st
> rona jest piekna tylko w kawalkach. Okolice zjazdu z autostrady, czyli miasta T
> orre Annunziata, Santa Maria la Carità i poczatek Castellammare di Stabi
> a sa przeohydne, zero zieleni, betonowe bloki bez skladu i ladu. Dalej widok na
>  bardzo brzydki port w Castellammare di Stabia. Za Castellammare jest Vico Eque
> nse. Wielu ludziom sie oba miasta sie bardzo podobaja, mnie absolutnie nie, ale
>  gusta sa rozne ;-) Dla mnie polwyspep sorrentynski jest ladny dopiero za Vico 
> Equense - Montechiaro, Meta i Piano di Sorrento, Sorrento i Massa Lubrense. Na 
> dodatek morze z tej strony jest bardzo brudne.
> 
> Polwysep amalfitanski to inna bajka... Vietri sul Mare, Maiori, Minori, Amalfi,
>  Ravello, Positano itd. - tu wszedzie jest pieknie, otwarte, czystsze morze, ma
> lownicze miasteczka, piekne widoki. Amalfi jako miasteczko jest przepelnione tu
> rystami, jest tez malenkie - czesc turystyczna to wlasciwie mala plaza i przyst
> an dla Metrò del Mare z jednej strony placu, kawalek dalej inny plac ze 
> slynna katedra i schodami. Na tym placu i uliczce prowadzacej w gore skupia sie
>  cale zycie turystyczne Amalfi. Ja zdecydowanie wole Maiori, Ravello i Positano
> , ale nie mozna ich porownywac, bo maja inny charakter.
> 
> 
> 
> Capri znam bardzo dobrze od strony mieszkancow i od strony turystycznej, wielu 
> moich przyjaciol stamtad pochodzi. Ma dwa oblicza - z jednej strony ulubiona wy
> spa bogaczy i japonskich turystow, z drugiej sa tu wciaz miejsca, do ktorych tu
> rysci nie zagladaja. Pisalam wielokrotnie o Capri na forum. 
> 
> [i]Slyszalam, ze tam dopiero wieczorem, jak promy odplywaja to zaczyna
> > sie prawdziwe zycie i wychodza na swiat Ci wszyscy bogacze. trzeba tam je
> dnak 
> > zanocowac, aby to zobaczyc.[/i]
> 
> To prawda, chociaz nie wiem czy jest to warte zobaczenia... ;-) Na glownym plac
> u (piazzetta) po 22 wciaz jest sporo "normalnych" turystow, ale przewazaja ludz
> ie wybierajacy sie na imprezy. Za imprezy trzeba tu slono placic - kilkadziesia
> t euro od osoby tylko za przekroczenie progu klubu to tu norma. Imprezy specjal
> ne sa jeszcze drozsze, kilkaset euro od osoby. Warto miec znajomych z Capri - j
> a dzieki temu za kazdym razem wchodze za darmo do wszystkich klubow ;-)) Dodam,
>  ze imprezy sa tu najczesciej bardzo drewniane - niestety, towarzystwo VIP-ow w
> brew pozorom jest czesto bardzo sztywne. Rewia mody jest obowiazkowa, istnieje 
> tu wrecz rodzaj wyscigu, kto ma drozsza sukienke, z nowszej kolekcji, "ja mam E
> lie Saab a ty tylko MaxMara" itd... Capri jest tez pelne 'oryginalow', na mnie 
> najwieksze wrazenie jak dotad zrobila na oko 80-letnia kopia Donatelli Versace 
> ('babcia' wychudzona do granic mozliwosci, wielkie sztuczne piersi, powiekszone
>  usta, lifting calej twarzy, 15 cm szpilki na platformach, sukienka mini od Rob
> erto Cavalli), przechadzajaca sie pod reke z corka ok. 50-letnia (druga kopia D
> onatelli albo swojej mamy). Ta wyspa moze stanowic dobry material porownawczy k
> linik chirurgii plastycznej ;-) Dodam, ze mieszkancy Capri w wiekszosci nie roz
> nia sie od tych turystow-bogaczy, znani sa ze swojej pogoni za moda. Podobnie j
> est w Neapolu w dzielnicach Posillipo i Chiaia. Jesli jednak ktos liczy na to, 
> ze zobaczenie owych VIP-ow to rodzaj atrakcji turystycznej to moze sie srogo ro
> zczarowac. Ich towarzystwo w wiekszosci przypadkow jest bardzo nudne.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się