• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

shilaa  napisała: 

> [i]
> > Akurat składniki to niekoniecznie problem, obieg produktów regionalnych j
> est ba
> > rdzo szeroki i zwłaszcza szanujący się restauratorzy korzystają z tych za
> sobów.[/i]
> 
> Jakos nie wydaje mi sie, zeby wlasciciel pizzerii w Turynie sprowadzal codzienn
> ie lub co kilka dni pomidory spod Wezuwiusza, fior di latte z Eboli albo Mondra
> gone itd. Po prostu sie nie oplaca. Jest roznica miedzy pizzeria, ktora sprzeda
> je kazdego dnia pizze w liczbie od kilkudziesieciu do kilkuset i potrzebuje duz
> ej ilosci skladnikow, ponadto w ktorej placi sie za pizze kilka euro, a szanuja
> ca sie restauracja, ktora moze sobie pozwolic na sprowadzanie nawet sztokfisza 
> z Lofotow i alg z Japonii, bo po pierwsze klient zaplaci za to odpowiednia cene
> , a po drugie ilosc skladnikow, ktora zuzywa sie w restauracji do przygotowywan
> ia dan jest znacznie mniejsza niz zuzywa pizzeria do przygotowania pizzy.
> 
> 
> [i]A dlaczego uważasz że np. Neapolitańczyk który zmigrow
> > ał sobie załóżmy do Mediolanu nie będzie w posiadaniu dobrej, sprawdzonej
>  wielo
> > pokoleniowo receptury?[/i]
> 
> Dlatego, ze Neapolitanczyk, ktory z pochodzi z duzej, majacej wielopokoleniowa 
> tradycje rodziny pizzaioli nigdy nie wyemigruje poza Neapol. A juz zwlaszcza ni
> e do Mediolanu ;-) Te rodziny prowadza pizzerie wylacznie tutaj, co wiecej tylk
> o jedna, nie spotka sie tu filii o tej samej nazwie. Jest jedno Da Michele (sa 
> tez inne, ale nie maja z oryginalem nic wspolnego poza nazwa), jedna La Caraffa
> , jedno L'arte della pizza, jedno Sorbillo... Nikomu z tych rodow, a znam kilku
>  wlascicieli osobiscie, nie przyjdzie nawet na mysl wyjazd z Neapolu, bo tu na 
> miejscu robia ogromny biznes.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się