• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

Gość portalu: Kaczus (Tomek)  napisał(a): 

> > W Niemczech podatek został
> > wprowadzony w 1988 dla powstrzymania spekulacji na nieruchomościach, 
> > które drożały podczas hossy 1987.
> 
> Sorki, ale języka krzyżackiego nie znam, więc do większości linków nie 
> będę się odnosił. Natomiast z wyjaśnień osób tam mieszkających, to nie 
> właśnie nie jest kataster, tylko coś bardziej podobnego do podatku od 
> nieruchomości.
> 
> > Jednak
> > przynajmniej likwiduje on zamrażenie gruntów.
> 
> Jakbyś nie wiedział, jest u nas taka możliwość (wymaga jednak planów 
> zagospodarowania przestrzennego), by podatek od gruntów i 
> nieruchomości różnicować w zależności od przeznaczenia terenu. 
> 
> > Bzdurą jest twierdzenie, że to podatek drogi i zawsze wysoki. 
> 
> Nie - wogóle nie jest drogi (o wysokości się nie wypowiadam, bo tego 
> nikt na razie tu nie podnosił).. Wycena nieruchomości to na prawdę 
> tania sprawa, a ew ciągnące się procesy to już wogóle bzdura nie? 
> 
> Tak na prawde jedyne skuteczne szacowanie to sprzedaż takiej 
> nieruchomości. Inaczej każda inna może być właściwa badź nie. Jest 
> problematyczna, bo jest uznaniowa. Uznaniowość w takich przypadkach 
> kończy się jeszcze większą biurokracją oraz korupcją.
> 
> > Bez dwóch zdań to jest polski sport biznesowy - poznać właściwego 
> > urzędnika, który powie, który grunt kupić, rolny, a potem 
> > przekształcany pod budowę i na sprzedaż dla dewelopera. 
> 
> To również jest właśnie związane z uznaniowością.... Przy katastrze 
> byłoby to samo, czyli latanie do urzędnika po papierek innej wartości 
> gruntu/nieruchomości....
> 
> > Prawdą jest, że ten podatek radykalnie zmieniłby obraz dzisiejszego 
> > inwestowania w nieruchomości. Jednak zważywszy na fakt, że tylko 
> > 1,3% z nas (w tym ja) ma więcej niż jedną nieruchomość, a także 1% z 
> > nas (także się zaliczam, ale przez moją niepracującą żonę artystkę z 
> > tego towarzystwa wypadam, więc byłem i tak gdzieś na dole społecznym 
> > tego korzuszka) uzyskuj 30% dochodów całego społeczeństwa, szkoda 
> > społeczna z pochamowania nas w inwestowanie w kolejną nieruchomość 
> > sprawi raczej korzyść, niż problem - te środki pójdą na alternatywne 
> > kierunki inwestowania, wrócą do gospodarki.
> 
> 
> Wszystko pięknie, tylko, że można to uzyskać bez drogiej i 
> korupcjonogennej fanaberii jaką jest kataster. 
> 

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się