• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

marian_porucha  napisał: 

> Tu nie chodzi o lekkomyślne podejście do finansów. To jest elementarna
> psychologia. 99% ludzi mających kartę wyda więcej niż zarabia i zapłaci bankowi
> wysokie odsetki. Pozostali zarobią (tak jak pisał entropia, który napisał w
> ogóle świętą prawdę) 50 groszy miesięcznie i to pod warunkiem ciągłego
> codziennego kontrolowania stanu zadłużenia.
> Miałem doświadczenia z kartą i choć naprawdę nie wydaję pieniędzy na byle co
> wpadłem w potworne zadłużenie, z którego wychodziłem przez lata. A wystarczyło,
> że straciłem na kilka miesięcy pracę, żeby limit na karcie został wykorzystany
> do maksimum. Oprocentowanie kredytu wynosiło wtedy prawie 40% (na szczęście
> teraz obowiązuje ustawa antylichwiarska). Miałem 10 tysięcy złotych długu, same
> odsetki to 350 miesięcznie plus minimalna wpłata razem tysiąc złotych i
> okazywało się, że tuż po wypłacie jestem bez pieniędzy. A bank zaproponował mi
> podniesienie limitu, potem sam ten limit zwiększał, bez pytania. Doszło do
> prawie 20 tysięcy, co skutkowało tym, że musiałem płacić miesięcznie prawie 700
> złotych odsetek i 800 złotych minimalnej spłaty. A zarabiałem 1400. Musiałem to
> rzucić i wyjechać za granicę, to mnie uratowało, bo w Polsce już pewnie bym był
> zlicytowany. Kredyt spłacałem przez 2 lata płacąc miesiąc w miesiąc bankowi po
> 2000 złotych. nigdy tego dokładnie nie liczyłem, ale w sumie bank dostał ode
> mnie grubo ponad 70 tysięcy, z czego ja wydałem na siebie może 10, reszta
> kapitału poszła na spłacanie odsetek. Teraz mam jedynie wirtualną kk do zakupów
> w internecie (głównie bilety lotnicze). A gdzie tylko mogę płacę zwykłą kartą
> płatniczą, tzw. debetową, chociaż żadnego debetu nie robię.
> Podsumowując - karta kredytowa w Polskich warunkach to dla większości ludzi
> pętla na szyję. Jeżeli mogę coś poradzić to jeżeli już musisz mieć tą
> nieszczęsną kartę to ustal sobie limit nie przekraczający połowy miesięcznych
> zarobków i spłacaj wszystko koniecznie jak najszybciej. Osoby zarabiające
> poniżej 3-4 tysięcy złotych na rękę niech w ogóle o takiej karcie nie myślą. I
> niech na litość nie słuchają bankowców ani autora tego artykułu, nikt jeszcze n
> a
> używaniu karty kredytowej nie zarobił, nawet Bill Gates.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się