• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

chaladia  napisał: 

> Gość portalu: Rick  napisał(a): 
> 
> > Dziwie Ci sie bardzo,ze uwazasz ze za lat kilka pozostana w Polsce sami 
> nieudacznicy.Widzisz nie wszyscy maja plany wyjazdu do raju na stale lub na dwa
>  
> lata.Trzeba troszeczke pomieszkac tam aby sie zorientowac co w trawie piszczy.
> 
> Piszę to z perspektywy człowieka, który przepracował lat parę w Europie, 
> zjeździł pół świata (choć w Twojej Ameryce nie był). Milion ludzi wyjechało z 
> PRLu na przełomie lat '70 i '80, gdy oznaczało to rozłąkę z rodziną niemal na 
> zawsze, obóz przejściowy w Treiskirchen, zaczynanie z zerowym kontem albo wręcz
>  
> z długami, status bezpeństwowca itd itp.
> Dziś sytuacja jest o niebo korzystniejsza - to head-hunterzy z irlandzkich i 
> brytyjskich firm pojawiają się w Warszawie i werbują młodych inzynierów. Wiem, 
> bo sam "wpadłem" w Hollidayu na przedstwiciela Shanahan Engineering, który to 
> czynił. Dziewczyna z mojego zespołu technicznego otrzymała propozycję pracy na 
> Battersea u Fostersów... na koniec mój sąsiad, anstezjolog, stary expat, który 
> jest anastezjologiem w Finlandii i pracuje w ceklu dwa tygodnie za kręgiem 
> polarnym, tydzień w Polsce w czasie ostatniego pobytu w kraju nic nie robił, 
> tylko werbował młodych lekarzy do pracy w swoim szpitalu...
> 
> 

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się