• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

Gość portalu: Ula  napisał(a): 

> Na razie to sama daję sobie radę i to calkiem dobrze :)
> 
> Czego chyba nie można powiedzieć o Tobie? Jesteś mocno sfrustrowana, na co 
> wskazuje nadmiar uzytych przez ciebie wyrażeń uważanych za obrażliwe:
> 
> "- obżerać się dupiastym jogurcikiem 
> - za cenę takiego gówienka"...
> 
> 1. (takimi słowami sobie w rodzinie o jedzeniu dyskutujecie? A może Ty tak 
> bluzgasz, bo po prostu jesteś GŁODNA?)
> 
> 2. (widać, że się chyba w Bułgarii ani Grecji nie było i nie zna się 
> fenomenalnych walorów jogurtu...) ale mniejsza z tym. 
> 
> Sedno problemu tkwi gdzie indziej - albo ktoś chce się na studiach umartwiać, 
> przysposabiać do trudów życia za 600 zł - i to juz teraz - jak nam Richelieu 
> zapowiedziała - nie na osobę, ale na rodzinę (!!! no no, a może jak się ma 600 
> zł w perspektywie to warto by się nad tą "rodziną" jeszcze zastanowić?:) albo 
> chce się studiować i ŻYĆ! 
> 
> Wybór jest oczywiście indywidualny. 
> 
> Ciekawe tylko, że zdecydowana większość europejskich studentów nie wyobraża 
> sobie zycia bez stołówek, które wywalczył sobie w swoim czasie prężny ruch 
> studencki, a Polacy chcą się zawziąć i przetrzymać za 100 zł gotując sobie 
> nocami płucka w garze (tak jako ciekawostkę dodam że gotują w akademikach w 
> Europie Azjaci, ale oni z innego powodu niż narodowa pokora i poczucie 
> niższości i generalnie stosunek typu: mnie się nie należy, oni gotują bo im 
> zwykły ryż nie smakuje, przywożą sobie swój specjalny). 
> 
> Trenujcie sobie swoją pokorę, pięcioletnia wytrenowana pokora wobec pracodawcy 
> faktycznie się przyda jak znalazł, niech wam do głowy nie przyjdzie czegoś 
> więcej niż 600 zł oczekiwać od życia, czynnie zwalczajcie związki zawodowe w 
> swojej firmie (szef to może docenić) a umierając pamiętajcie żeby zrobić to 
> cicho i oszczędnie i po sobie w miarę możliwości posprzątać. 
> 
> A swoją drogą to żal mi ludzi, w których nie ma odrobiny buntu i radości zycia.
>  
> Rozumiem: stare babcie, ale młode dziewczyny? Studentki? Śpiewała Maryla 
> Rodowicz: "Nie daj mi Boże, broń Boże skosztować tak zwanej <życiowej 
> mądrości>... Dopóki życie trwa..." Pisał Janusz Korczak: "Dzieci, dumne mie
> jcie 
> marzenia, wielkie miejcie dążenia". Wszystko jak do ściany.
> 
> Ja lubię jeść dobre rzeczy, bo w ogóle lubię żyć "pełną piersią", a nie ciułać 
> i uczyć innych pokory. Kto oglądał film "Czekolada" (był chyba w niedzielę w 
> TV)? Kto go oglądał, niech się zastanowi, kogo przypominają Richelieu i lola.  
>  
> 
> Natomiast powstrzymajcie się dziewczyny w miarę możliwości od plecenia andronów
>  
> na temat innych bo strasznie wam to kiepsko wychodzi. Ja żyję na koszt 
> rodziców???? Ha ha, kulą w płot! Ale wygłoszone tonem pewnym siebie, prawda? Ja
>  
> nie umiem gotować? No cóż, moi znajomi i mój chłopak mają zupełnie inne zdanie.
>  
> Tak więc trochę pokory zanim się zacznie wygadywać brednie na temat innych i 
> mierzyć ich własną ciasną miareczką - życzę!  

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się