• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

Gość portalu: magdziorek  napisał(a): 

> Ulo, Ty rzeczywiście nie rozumiesz:) Jem za ile jem nie z wyboru,ale z 
> konieczności i nie jest to żadna asceza na pokaz. Jeśli spojrzysz jeszcze raz 
> na mój pierwszy post, to przeczytasz tam,że na kino, kawiarnie itp. wydaję 
> około 50 zł.Z powodzeniem mogłabym to wydać na mineralną czy jogurcik,ale wolę 
> zobaczyć coś ciekawego, zakosztować nieco studenckeigo życia; z resztą nie 
> trzeba chodzić po knajpach,żeby zobaczyć jak to jest. Piszesz o studentach w 
> Europie, a czy zdajesz sobie sprawę jaka między nimi z nami jest przepaść? Ile 
> zarabiają ich rodzoce, a ile nasi?Pewnie że mogłabym chodzić sobie na 
> stołówkę.W zeszłum roku nawet było to możliwe, bo dwudaniowy 
> obiad+kompot+mineralna+surówka kosztował w abonamencie 4,50.Teraz będzie 
> kosztował koło 8 zł, bo wycofano dopłaty do obiadów.Owszem mogłąbym się starać 
> o dopłatę do wyżywienia,ale nie mam na takową szns, bo próg finansowy jest tak 
> niski, że rzadko kiedy komukolwiek uda się go nie przekroczyć.
> Piszesz,że żal Ci ludzi,"w których nie ma odrobiny buntu i radości życia"; a 
> skąd Ty możesz wiedzieć ile np. we mnie jest radości życia. Nawet sobie nie 
> wyobrażasz, jak bardzo się cieszę, że w ogóle studiuję i jak bardzo to 
> uskrzydla. O wiele bardziej, niż obiad ze stołówki:)Gotowanie sprawia mi 
> przyjemność, obojętnie co gotuję:)Nie musi to być wykwintny obiad z 5 dań:)A  i
>  
> czasem,żeby spełnić swoje marzenia trzeba zrezygnować z luksusów. Bo ja mam 
> właśnie "dumne marzenia i wielkie dążenia",tylko drogę do ich spełnienia nieco 
> pod górkę:)Pozdrawiam

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się