• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

Gość portalu: do asiula-przekret  napisał(a): 

> > Najłatwiejsze: historia, i jednak prawo (wiem jak znajomi obijali się kie
> dy 
> ja 
> > zapierniczałam cały semestr)
> 
> bo to widzisz jak w tym dowcipie; jeden gościu umarł i trafił do piekła. diabeł
> -
> dozorca miał dobry dzien i postanowił, że facet bedzie mógł sobie wybrac 
> miejsce gdzie bedzie w piekle siedział. facet myslał, że studenciaki maja fajne
>  
> życie, więc powiedział, że na uczelnie chce. diabel mówi ok, ale gdzie 
> konkretnie: ekonomia, matma, historia, prawo czy może coś innego? facet wybrał 
> matme. na matmie spokojnie, nic sie nie dzieje, gośc myśli, ze dobrze trafił. 
> ale rankiem przychodzi do niego diabeł z taaaaaaakim gwoździem i mowi: "wypinaj
>  
> się" i dawaj gwoździa w dupe mu wbija. następnego ranka to samo, i kolejnego. 
> facetowi juz mniej sie podoba więc poszedł do cerbera i pyta sie czy mógłby 
> zmienic wydział. diabeł sie zgodził i facet trafił na ekonomie. ale tam 
> sytuacja sie powtarza; codziennie diabeł gwożdzia mu w dupe wbija. no to 
> nieszczęsnik pomyślał, ze na prawie mu bedzie lepiej. a na prawie wszyscy 
> balują, gorzała sie leje, no super po prostu. rankiem facet przestraszony sie 
> budzi, ale diabeł z gwozdziem nie przychodzi za to nowa impreza juz sie 
> rozkreca i znowu chlanie, nic nie robienie.. facet mysli że do nieba trafił ;-P
>  a tu pewnego razu w maju przychodzi do niego diabeł z całym wiadrem ogromnych 
> gwoździ. facet: "co to, kur..???!!!", a diabeł: "SESJA!"
> 
> i tak własnie jest na prawie; do maja (albo kwietnia) możesz nic, albo prawie 
> nic nie robic, a jak sesja przyjdzie to siedzisz nad ksiażkami po 16 godzin na 
> dobe. i niech nikt mi nie mówie, że mam łatwe studia, bo jak mam sie 1000 stron
>  
> na 1 egazmin nauczyc (na prawo handlowe mamy taka ksiazke) to to proste nie 
> jest. i trzeba ta ksiazke naprawde wyryc, a nie przeczytac tylko, bo na 
> wszystkim mozna oblac, facet (A.Kidyba) pyta czasami o jakis szczegół, o którym
>  
> w ksiażce sa 3 linijki. a sa maksymalnie 4 pytania; na 2 nie odpowiesz to 
> koniec, poprawka, a w perspektywie awans.. a takich egzaminów u mnie jest kilka
>  
> (UMCS)
> 
> Najtrudniejsze (najbardziej czasochłonne i najtrudniejsze do opanowania): 1. 
> medycyna, 2. prawo. Prawo, a pewnie i medycyna także sprawiać może także 
> problemy z zastosowaniem zobytej wiedzy w zyciu zawodowym, praktyczne 
> wykorzystanie tego co sie 5 lat uczymy, dostrzezenie związków między 
> przepisami, normami i czegos z nich wyinterpretowanie - to juz kwestia 
> umiejętnosci, a nie tylko wyrycia.
>                (trudne dla wiekszosci do zrozumienia): 1. matematyka, 2. 
> informatyka, 
> 
> trudno "trudność" matmy i prawa porównac, bo matematyk może się męczyć nad 
> prawem, a jego kierunek bedzie łatwy dla niego, i na odwrót - student prawa 
> nauczy sie te 1000 stron w miare łatwo i na 5, ale z matma bedzie mial kłopot. 
> choc oczywiście nie zawsze.
> 
> Najłatwiejsze: politologia, bibliotekoznawstwo; te kierunki są OBIEKTYWNIE 
> łatwe; problemów ze zrozumieniem w nich nie ma, bo i co tu rozumiec? a 
> obszernosć materialu też nie jest za wielka.
> pozdro

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się