• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

Gość portalu: gunia  napisał(a): 

> Do pani_am 
> 
> trafiłam na to forum przez przypadek. Nie ukrywam ze jestem 
> rozżalona, jak i głęboko rozczarowana Pani postawą. Zawsze uważałam, 
> że farmaceuta (nie mówię tu o sobie wg Pani wypowiedzi) jest 
> kompetentny, ale również miły, wrażliwy na krzywdę innych oraz, że 
> nie klasyfikuje ludzi wedle wykształcenia. Zawsze uważałam, że 
> najważniejsze dla farmaceuty jest dobro i uśmiech na twarzy 
> pacjentów, którym udało się doradzić, pomóc. Bynajmniej takie 
> wrażenia i odczucia wyniosłam z mojego domku, patrząc na pracę mojej 
> Mamy farmaceutki czy Siostry- również farmaceutki. Zawsze uważałam, 
> że magister farmacji nie dość, iż swoim postępowaniem nie tylko 
> pokazuje swoją szeroką wiedzę zdobytą w trakcie studiów, ale i 
> praktyki w zawodzie (która nieraz okazuje się dużo szersza i 
> ważniejsza od tej wyuczonej), ale również pokazuje swoją wysoką 
> kulturę osobistą. Jestem rozczarowana Pani postami na tym forum, 
> bowiem na ich podstawie można wywnioskować, że nie ma pani pojęcia 
> na temat nauk farmaceutycznych. Nie wiem też dlaczego wypowiada się 
> Pani na temat wiedzy techników farmacji, bowiem nie ukończyła pani 
> tego "gó..anego studium policealnego" (aha.. przyjmują jednak do 
> tych szkół osoby posiadające zdaną maturę). To od razu w woli 
> sprostowania powiem Pani, że technik farmacji uczy się do kolokwium 
> z zajęć Technologii Postaci Leku, Farmakologii, Farmakognozji, 
> Chemii leków, z podręczników akademickich. Zakres wiadomości jest 
> identyczny. Wiem co mówię, bowiem moja Siostra w tym roku kończy 
> studia farmaceutyczne (co więcej powiem, iż kończy Uniwersytet 
> Medyczny a nie Akademię..piszę to bo skoro tak pani zalezy na 
> poziomie wykształcenia to chyba rangą wyżej plasuje się 
> Uniwersytet?) i zgodzę się z tym, że na studiach jest ogrom nauki. 
> Dlaczego bronię techników farmacji? Bo sama nim będę..kończę studium 
> farmaceutyczne. Wybrałam je sama świadomie, bowiem nie wiedziałam, 
> co chcę w życiu robić..a do końca nigdy nie byłam przekonana do 
> zawodu aptekarza. Teraz je kończę to „gó..ane studium”, jutro zdaję
>  
> egzamin praktyczny, który być może uczyni mnie wg Pani wypowiedzi 
> nie farmaceutą, lecz tylko technikiem farmacji. Powiem Pani, że 
> bardzo cieszę się, że je kończę, bo teraz wiem patrząc na Panią 
> jakim byłabym magistrem farmacji. Po ukończeniu renomowanego liceum 
> z systemem amerykańskim, którego większość absolwentów jest 
> prawnikami czy lekarzami, ja nie poszłam na studia, a do szkoły 
> policealnej. Byłam tak samo zadufana w sobie jak Pani. Jednak dzięki 
> rodzinie- magistrom farmacji, którzy podsunęli mi pomysł na 
> ukończenie tego właśnie kierunku, nabrałam pokory i przestałam 
> patrzeć tylko na wykształcenie innych ludzi. Co więcej powiem Pani, 
> że teraz ja- technik farmacji idę na studia farmaceutyczne. Więc jak 
> widać i taki  technik farmacji może zostać magistrem farmacji, czyli 
> wg Pani prawdziwym farmaceutą. Po tej szkole jeszcze bardziej 
> przekonałam się do tego zawodu, ponieważ do tej pory mogłam tylko 
> przyglądać się pracy Mamy mojej czy Siostry, czy oczywiście innych 
> farmaceutów w aptece. Jednakże samemu wykonywanie zajęć i prac 
> farmaceuty wymaga dużej koncentracji i umiejętności kontaktu z 
> pacjentem. Same studia nie wystarczą. Co prawda może Pani nie mieć 
> bezpośredniego kontaktu z pacjentem kiedy nie wybierze Pani 
> specjalizacji aptecznej..tylko przemysłową..czy też inne 
> możliwe..ale nigdy nie wiadomo co Pani życie przyniesie..bo być może 
> trzeba będzie nabrać większej pokory do ludzi i świata, i przyjdzie 
> Pani kiedyś pracować z technikami farmaceutycznymi. Zawsze też 
> myślałam, bynajmniej ja tym się kieruję, że ten zawód wybiera się 
> właśnie ze względu na pacjentów, aby im służyć pomocą. Żałuję, że 
> ludzie nie mający pojęcia o naukach farmaceutycznych studiują na 
> takim kierunku. I co z tego, że Pani będzie magistrem..obecnie w 
> Polsce jest bardzo dużo..a nawet nadmiar magistrów. O tyle dobrze, 
> że rynek farmaceutyczny prężnie się rozwija, bo jest zapotrzebowanie 
> na farmaceutów- mam tu na myśli magistrów jaki i techników farmacji. 
> Dziwi mnie nawet Pani podejście do posiadania mgr przed imieniem i 
> nazwiskiem, bowiem to tak naprawde nic nie daje. Rozumiem, jakby 
> Pani była doktorem nauk farmaceutycznych, ale Pani nawet jeszcze nie 
> jest magistrem(!), a wypowiada się Pani na temat pracy w aptece i 
> innych sprawach, co najmniej tak, jakby Pani była już mgr z dużym 
> doświadczeniem. A niestety te posty obnażają Pani wielką niewiedzę i 
> ignorancję do zawodu. Jestem rozczarowana i rozżalona Pani postawą, 
> zastanawiam się tylko skąd u Pani tyle sarkazmu. Nie chcę się z 
> Panią kłócić, bowiem to jest bezcelowe. Wiem, że Pani lubi ostrą 
> wymianę zdań co przeczytałam wyżej, ale życzyłabym Pani zmiany 
> podejścia do ludzi..i nie chodzi mi tutaj już o techników farmacji 
> (którzy niejednokrotnie więcej robią w aptece i w wielu przypadkach 
> sami zostają w aptece bez mgr na zmianie) ale też o innych ludzi, bo 
> kiedyś po skończeniu studiów być może przyjdzie pani pracować w 
> zespole z różnymi ludźmi..a każdy z nas ceni sobie dobrą i przyjazna 
> atmosferę w miejscu wykonywanej pracy.
> 
> Z pozdrowieniami dla Pani- niekompletnego magistra, Pani-  
> niekompletny technik farmaceutyczny, przyszły magister farmacji. :]

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się