• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

laku82  napisał: 

> 7) "A przecież, do cholery, zapłaciłam za MOJE dobre miejsce." Zapłaciła Pani z
> a
> miejsce na sektorze.Wszyscy płacą tyle samo. Nie ma możliwości żeby z sektora
> tańszego(np D za bramką) przedostać się na sektor droższy i o lepszej
> widoczności(np B wzdłuż boiska). 
> Poruszę tu też sprawę sektora C - jest to jedyny stary sektor na wale
> ziemnym(kąt nachylenia niski) Dodatkowo oddziela go wysoki płot od boiska.
> Jeżeli klub sprzeda wszystkie bilety to także te na dole sektora - gdzie płot
> zasłania całkowicie widoczność. Kibice którzy mają bilety na te miejsca to co
> mają robić? przez cały mecz oglądać płot? To nie ich wina że idą ten mecz
> obejrzeć na koronę stadionu, czy na schody. To wina infrastruktury. Czy jakby
> "fajna laska" dostała akurat miejsce za płotem to by dalej tam siedziała bo to
> jest jej miejsce? Czy by poszła gdzieś wyżej? W końcu kupuje się bilet na mecz,
> a nie na miejsce.
> 
> 8) "obok nas pojawia się nagle 30-osobowa grupka 14-15-latków, którzy zajmują
> schody i wiszą na barierkach" - osoby na schodach stoją już przed rozpoczęciem
> meczu (to są właśnie osoby zza płotu i z najdalszych boków trybuny) i jest to
> zachowanie powszechne, ale dopóki nie będzie lepszej infrastruktury to
> zachowanie nie zniknie.Te osoby także zapłaciły za bilet i chcą coś zobaczyć(a
> niestety architektura starych obiektów to uniemożliwia) Tekst ten jest jednak
> śmieszny w kontekście sektora B - wystarczy obejrzeć zdjęcia z dowolnego meczu,
> by zobaczyć że na schodach nikt tam nie stoi.
> 
> 9)"Widzę, że pojawia się ochroniarz. Patrzy na gnojków stojących w niedozwolony
> m
> miejscu, ale ma sprawę gdzieś." Nigdzie nie widziałem napisu że schody są
> miejscem niedozwolonym i że nie wolno na nich stać. Stąd też wnioskuje, że o il
> e
> Ci chłopcy zachowywali się kulturalnie to ochroniarz nie miał prawa zareagować.
> Prawda jest zresztą taka że na sektorach gdzie ludzie nie stoją na schodach (A 
> i
> B) są ochroniarze, natomiast tam gdzie na schodach stoją ludzie (C,D,E) - to
> ochroniarzy brak :), jest za to świetny monitoring, który dba o bezpieczeństwo
> fanów. Kiedyś zdarzyło się że jakiś piłkarz przekopał piłkę na sektor D - jakie
> ś
> młode chłopaczki chciały tą piłkę zachować dla siebie - natychmiast jednak
> najechały na nich 3 kamery(to było widać:) ) a spiker poprosił ich o oddanie
> piłki. W razie potrzeby wchodzą służby porządkowe - poinformowane przez monitor
> ing. 
> 
> 10)"Do ochroniarza podejść nie można, bo wspomniane wcześniej dzieci blokują
> całe przejście" Pomijając bezsens tego punktu (co wyjaśniają punkty powyżej), t
> o
> spokojnie się da przez te schody przejść(mówię cały czas o sektorze C,D,E, a ni
> e
> B gdzie była "laska"), może czasem w ścisku, ale czy przez to komuś korona z
> głowy spadła? A na koncertach rockowych nie ma ścisku?
> 
> 11)"Nagle kibole wrzucają na boisko jakieś race czy inne gów** i mecz jest
> przerwany." KŁAMSTWO. Nie wiem na jakim meczu była "fajna laska" ale na tym
> meczu z Wiosny 2007 nikt nie wrzucał niczego z trybun na boisko, ani tym
> bardziej rac. Nikt też nie przerwał meczu.Fakt race są używane na meczach Wisły
> ,
> ale zawsze były używane jedynie w celach "dekoracyjnych". Panie Stec - jak Pan
> preparował ten "artykuł" to chyba się coś Panu pomyliło z meczem LM Inter -
> Milan (gdzie Dida dostał racą w głowę, a w sumie spadło na niego z 50 rac):) A
> takie coś jak na tamtym meczu LM w Polsce nie zdarzyło się nigdy . W Polsce rac
> e
> są używane do dodania kolorytu meczowi, a nie do eliminowania bramkarza gości
> (jak w lidze którą Pan tak uwielbia :) ). Poprzednio sądziłem że na tym meczu
> były race(bo się sporo na niego spóźniłem, więc teoretycznie mogły mnie ominąć)
> ,
> czytałem jednak komentarze kibiców Wisły, gdzie nikt ich nie pamiętał.
> Sprawdziłem więc: na tym meczu wogóle nie było rac(tylko Legia użyła
> stroboskopów)!! "Fajna laska" widziała RACE WIDMO!! Jak ktoś mi nie wierzy
> zachęcam do prześledzenia zdjęć i filmików z tego meczu:
> www.wislakrakow.com/www/showarticle.php?articleid=14199&highlight=Legia
> Co więcej race używa się zawsze w oprawach - oto filmik z oprawy z tego meczu i
> 0 rac: video.google.pl/videoplay?docid=-7000872234713893720&hl=pl Gdzie
> tu widać race ?
> 
> 12) "stadion skanduje: "Legia to stara k****" i inne epitety, też na inne
> kluby." Fakt na stadionie są przekleństwa, tak śpiewa się LTSK. Jednak przez
> większość meczu kibice śpiewają piosenki o Wiśle. Teksty w stylu LTSK uważane s
> ą
> przez nawet tych najbardziej zagorzałych kibiców za antydoping i traktuje się
> jako takie rodzynki, czy sól sprawiające że mecz ma dodatkowy smaczek. 90-95 %
> czasu kibice śpiewają jednak normalne piosenki wspierające Wisłę. Poza tym taka
> nienawiść kibicowska nie występuje między wszystkimi klubami. Na pewno na
> meczach z Legią, Cracovią,Arką,czy Lechem jest "pieprznie", ale już np
> "Groclinu" Dyskoboli nikt nie wyzywa.
> Na meczu z Legią śpiewa się na Legie, a  "piosenki na inne kluby" które "fajna
> laska" słyszała to pewnie były pozdrowienia kierowane do Śląska Wrocław,Lechii
> Gdańsk i Unii Tarnów - klubów z nami zaprzyjaźnionych. A kto nie zaklnie gdy
> piłkarz z 200% pozycji nie trafi w bramkę niech pierwszy rzuci kamień.
> 
> 13)"Ludzie, przecież to jest dramat, dno, kanał i szambo. Rozumiem, że chamstwo
> musi się gdzieś wyżyć, ale czemu przez nich normalny człowiek nie może spokojni
> e
> pójść na mecz?"
> Swoimi słowami "fajna laska" sama scharakteryzowała swój poziom - zapewne jest
> to jakaś dresiara.A Pan Stec przecież jakby nie było zgadza się z tą opinią,
> skoro z niej skorzystał. Czy "dramat, dno, kanał i szambo" odnosi się do
> Andrzeja Sikorowskiego,Jerzego Fedorowicza, Marcina Dańca,Jana Nowickiego i
> innych? Przecież na stadionie jest 20 000 osób, a pijanych/oszołomów może
> 100-300. Czy warto wrzucać wszystkich do jednego worka? Człowiek, który pluje
> takim jadem sam nie może prezentować wysokiego poziomu. Tylko czemu GW drukuje
> akurat posta o tak żenująco niskim poziomie? Przy okazji zabrakło notki, że GW
> nie bierze odpowiedzialności za treść tego "felietonu" więc rozumiem że GW(a
> także Pan Rafał) zgadza się z opinią że kibice Wisły to "dno,szambo..."? Dzięku
> ję! 
> 
> 14)"Do tego te kretyńskie rozgrywki między "kibicami" a zarządami klubów, na
> których nikt nic nie zyskuje, tylko widowisko traci," Znowu KŁAMSTWO. Na Wiśle
> nie ma żadnych rozgrywek między SKWK a zarządem. Na meczu z Legią z wiosny 2007
> też nie było. Fakt jesienią 2006 były małe nieporozumienia między SKWK,a
> zarządem. Ale chodziło o polepszenie infrastruktury na sektorze C. Dzięki
> rozmowom mamy jednak wreszcie na sektorze C więcej: Toi-toi, kołowrotków, oraz
> catering. Nikt nie robił jakichś "kretyńskich" rozgrywek. Skąd te kłamstwa?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się