• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

Gość portalu: agniecha  napisał: 

> - Wyobraz sobie, ze  staruszek mial  dzis w srodku nocy zawal serca – jej
>  oczy 
> były ogromne jak spodki od filizanek do kawy – Bylby umarl, ale pokojowka
>  
> obudzila się w nocy i przypomniala sobie, ze zostawila u niego otwarte okno, a 
> ponieważ było zimno postanowila isc i je zamknac. Zauwazyla, ze  lezy z 
> otwartymi oczami, nie oddycha i natychmiast zadzwonila po pogotowie. Podobno 
> jest w stanie smierci klinicznej czy cos podobnego, może się obudzic za kilka 
> dni albo tygodni, albo nawet miesiecy! – przejeta szarpala go za rekaw od
>  
> marynarki –straszna historia,  był takim sympatycznym czlowiekiem, nie mo
> gę w 
> to uwierzyc! A Ty masz natychmiast pojawic się u Piotra Lorentza. Czekaja na 
> Ciebie!
> Kiedy tylko pojawil się na gorze, zostal wezwany do pokoju konferencyjnego, 
> gdzie zostal mu  przedstawiony porucznik Marcin Cieszkowski, a potem Piotr 
> kazal stawic się u siebie. Porucznik był niskim mezczyna około 60,  okraglym 
> jak paczek i niedbale ubranym. Wzial go w krzyzowy ogien pytan i  po godzinie 
> Janek musial przyznac, ze były to pytania  bardzo trafne i inteligentne. Tylko 
> nie bardzo rozumial w jakim celu były zadawane.
> Potem udal się do gabinetu Piotra. 
>  -Jak widzisz sytuacja jest bardzo napieta. Wiesz, ze zawsze miałem do Ciebie 
> ogromne zaufanie, dlatego postanowilem wtajemniczyc Cie w cala sprawe. Ufam, ze
>  
> mnie nie zawiedziesz – jego oczy były przepelnione smutkiem i powaga -Mój
>  
> ojciec nie dostal zawalu serca, ktos dzis w nocy  podal mu jakis lek w plynie, 
> który miał wywolac zawal serca i spowodowac, zeby wygladalo to na naturalna 
> smierc. Ten lek dziala w taki sposób tylko przy spelnieniu okreslonych 
> warunkow. Wstrzyknal go ktos, kto znal ojca doskonale i wiedzial jaki jest stan
>  
> jego zdrowia. Ktos z najblizszego otoczenia. 
> -To straszne – Janek był wstrzasniety – ale dlaczego ktos mialby pr
> agnac jego 
> smierci?
> - Od pewnego czasu nie bardzo zgadzalismy się, jeśli chodzi o kierunki rozwoju 
> firmy i sposoby jej prowadzenia -   westchnal ciezko - Tomasz i ja mielismy 
> inne plany, natomiast pozostali wspolnicy preferowali inne sposoby wprowadzenia
>  
> firmy na szerokie wody i poszerzenia jej dzialalnosci. Nie da się ukryc, ze 
> dochodzilo ostatnio do ostrych spiec. Zanipokoily mnie tez powaznie pewne 
> nieprawidlowosci w finansach naszej firmy.  Tomasz ma 50 procent udzialow i tym
>  
> samym glowna wladze. W przypadku jego smierci mielismy rozdzielic 35 procent 
> jego udzialow miedzy siebie, natomiast 15 procent miala dostac moja 
> siostrzenica Agnieszka i zasiasc w zarzadzie. Tym samym uklad sil zmienil by 
> się calkowicie. Mowie to z ciezkim sercem, ale ja i moja siostrzenica  sadzimy,
>  
> ze ktos postanowil pomoc zejsc z tego swiata naszemu ojcu.  Boimi się, ze może 
> zechce dokonczyc dziela.  Chciałbym, zebys razem z Agnieszka sprawdzil 
> wszystkie wieksze operacje dokonywane przez czlonkow zarzadu, może wykryjecie 
> jakies nieprawidlowosci, które doprowadza nas być może do mordercy.  Oczywiście
>  
> musi to pozostac w tajemnicy, licze na Twoja dyskrecje. 
> - Alez oczywiście – Janek był wyraznie zaskoczony tym, co uslyszal. 
> - Przyszla Pani Agnieszka – zadzwieczal interkom na biurku.
> Drzwi się uchylily i do gabinetu weszla mloda kobieta.
> 
> CDN
> Janku czekam z niecierpliwoscia na Twoj ciag dalszy.
> Pozdrawiam serdecznie wszystkich starych i nowych czytelnikow.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się