• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

agniecha.  napisał: 

> Oswietlona jedynie swietlem malej, biurowej lampki wydala mu się jak istota z 
> innego swiata – ze swiata marzen i najskrytszych pragnien. Jej idealnie g
> ladka 
> skora, male, ale niezwykle ksztaltne piersi, waska talia, zgrabne uda, nawet 
> jej rozszerzone zdziwieniem zrenice i uchylone usta zdawaly się kusic go: 
> popatrz,  stoje przed Toba naga, możesz podejsc i mnie dotknac, pocalowac, zrob
>  
> to! Nagle czas jakby się zatrzymal, była tylko ona, stojaca przed nim 
> bezwstydnie naga i on, zachwycony, oczarowany i pragnacy jej z calych sil. 
> Nagly dźwięk dzwonka zabrzmial jak wystrzal armatni. Janek odruchowo popatrzyl 
> na telefon, a kiedy znow odwrocil glowe, zobaczyl jedynie zamykajace się drzwi 
> od lazienki. 
> - Slucham.
> -Z tej strony Adam Gintrowicz.
> Nagle uswiadomil sobie, ze jest około 12.
> - Panie Adamie, przepraszam, ale nastapily pewne niespodziewane wydarzenia, 
> zaraz będę w pracy  i ...
>  -Panie Janku, niech Pan da spokoj! Pan wie, co tu się dzieje? Od samego rana 
> policja nas przesluchuje, poza tym mamy kociol z klientami. Zle wiadomosci 
> szybko się rozchodza.  Po prostu Sodoma i Gomora. Dzwonilem na komorke, ale Pan
>  
> nie odbieral a musze z Panem koniecznie  pozrozmawiac. 
> - Dobrze, zaraz jade do biura, wiec ...
> - Nie, nie – przerwal mu Gintrowicz – nie w biurze. Spotkajmy się w
>  „Patrick’u” 
> To taki spory pub za hotelem Forum. Na pewno Pan trafi. Za pol godziny. Dobrze?
> -Dobrze – przytaknal i odlozyl sluchawke. 
> -Kto to był? – uslyszal tuz nad swoim uchem glos Agnieszki.
> Odwrocil się. Była już ubrana. 
> -Gintrowicz. Chce się ze mna zaraz spotkac i porozmawiac.
> Wstal i podszedl do niej bardzo blisko. Czul zapach zelu pod prysznic. Pochylil
>  
> się nad nia i wyciagnal dlon. Srebrno – niebieski motylek kolysal się ter
> az 
> miedzy jego palcami. 
> -Sliczne. Skad to masz? – zapytal najbardziej obojetnym tonem na jaki pot
> rafil 
> się zdobyc. 
> -Jak Twoje ramie? Bardzo boli? – zupelnie nieoczekiwanie zmienila temat. 
> Ramie, 
> obandazowane tuz po przyjezdzie policji owego fatalnego wieczoru, troche 
> bolalo, ale można było wytrzymac.
> - Troche. Nie odpowiedzialas na moje pytanie.    
> -Doprawdy? Na jakie pytanie? -zapytala robiac zdziwiona minke.
> -Skad masz ten wisiorek? – powtorzyl Janek.
> –Ach, na to pytanie! – westchnela -  To prezent od pewnego znajomeg
> o. 
> - Ciekawe, gdzie to kupil? Bardzo mi się podoba. 
> - Z tego, co wiem dostal to od jakies znajomej artystki, która zajmuje się 
> sztuka nowoczesna czy cos takiego. Nie pamietam dokladnie. 
> - Możesz mu wiec powiedziec, ze ma dobry gust.
> Poczul, ze się napina. W jej oczach odbil się ogromny smutek.
> - Niestety nie zyje. Zostal ugodzony nozem przez zlodziei samochodow, jakis rok
>  
> temu. Znalazl się w zlym miejscu o zlym czasie. To była taka bezsensowna, 
> niepotrzebna smierc - wyszeptala.
> Popatrzyla na niego wielkimi bezradnymi oczami a po jej policzkach  poplynely 
> lzy. Otarla je szybko i po chwili powiedziala już opanowanym tonem:
> -Jade do firmy. Dziekuje Ci za nocleg i wszystko, co dla mnie zrobiles. Jestem 
> Ci tak bardzo wdzieczna. Nie wiem, co bym bez Ciebie zrobila.
> Wspiela się delikatnie na palcach i pocalowala go delikatnie w policzek. Kiedy 
> wyszla  stal jeszcze przez pare sekund jak zamroczony. Nie mogl uwolnic się 
> spod wplywu subtelnego dotyku jej cieplych ust, jej zapachu tuz po kapieli, 
> oczu wpatrujacych się w niego, jakby chcialy go zahipnotyzowac  i widoku jej 
> nagiego ciala, który ciagle miał przed oczami.  Jak mogl choc przez chwile 
> pomyslec, ze Aga moglaby klamac? Z tym lancuszkiem, to po prostu zbieg 
> okolicznosci, a on jest zbyt poderzliwy. Taka ladna i wrazliwa dziewczyna nie 
> może być zla. Chyba cos mu się ubzduralo. Karcac siebie w myslach wzial 
> kluczyki od samochodu i wyszedl z mieszkania.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się