• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

agniecha.  napisał: 

> Tak mi sie teraz przypomnialo o Chmielewskiej jeszcze.
> Jechalam kiedys w autobusie i czytalam "Wszystko czerwone".
> Tam byl taki dunski porucznik, ktory mowil biblijnym polskim.
> I tak glosno rechotalam i ludzie dookola dziwnie sie na mnie patrzyli, ale w 
> momencie kiedy ow porucznik zapytal" Czy to jest twoja mac?" ( pamietasz ten 
> fragment? ) ryknelam takim smiechem, ze pol autobusu na mnie spojrzalo. 
> Dostalam takiego ataku smiechu, ze poplakalam sie ze smiechu i musialam wysiasc
>  
> :)
> Teraz juz nie probuje czytac Chmielewskiej w srodkach komunikacji miejskiej. 
> Ale kiedys jechalam i na przeciwko siedziala dziewczyna, ktora po bez przerwy 
> przez cala droge rechotala sie pod nosem. Patrzylam na nia i bylam przekonana, 
> ze czyta Chmielewska. Po prostu wiedzialam. I kiedy wysiadala udalo mi sie 
> zerknac na okladke. I co? I Chmielewska oczywiscie. :)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się