• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

agniecha.  napisał: 

> Gintrowicz chcial zrzucic podejrzenia na Piotra Lorentza – powtorzyl w my
> slach 
> Janek. 
> Czy Gintrowicz mogl być morderca? Jaki mialby motyw? Ale jeżeli faktycznie nim 
> był, to może rzeczywiscie chce teraz wkopac w te zabojstwa niewinnego Piotra? A
>  
> może Piotr wie cos, co mogloby go zdemaskowac i dlatego chce za wszelka cene 
> zrzucic na niego podejrzenia? A jeżeli mowi prawde i winny jest Piotr? Pytania 
> klebily się i nie dawaly mu spokoju.
> Jego rozmyslania przerwal cichy trzask. W drzwiach stala Agnieszka. Wygladala 
> oszalamiajaco pieknie. Nagle wszystkie czarne mysli ulecialy. Miala na sobie 
> obcisla granatowa bluzke z duzym dekoldem, krociutka czarna spodniczke i buty 
> na wysokim obcasie. Jej wlosy splywaly miekko na ramiona. Usmiechnela się 
> leciutko i przeszla przez cala dlugosc pokoju kolyszac zmyslowo biodrami. 
> Wslizgnela sie  miedzy fotel, na którym siedzial i biurko. Usiadla na blacie i 
> zalozyla noge na noge. Poczul zapach jej perfum. Poison Diora. Uwielbial ten 
> zapach. Uwielbial ten zapach wlasnie na niej. Wystarczylo, ze tu była a on już 
> czul, ze jego spodnie robia się ciasne.
> - Czesc przystojniaczku – wyszeptala. 
> -Czesc – odpowiedzial, pochylil się i pocalowal ja w kolano.
> - Jak mija Ci dzien? – zapytala i usmiechnela się tak promiennie, ze zapo
> mnial 
> o calym swiecie. Chcial tylko tak siedziec i patrzec w jej  radosne oczy.
> -Dobrze- odpowiedzial.
> - A o czym rozmawiales z Gintrowiczem? – zapytala i usmiechnela się jeszc
> ze 
> cudniej.
> - Probowal mnie przekonac, ze to Twój wuj jest winny, a motywem sa interesy z 
> mafia.
> - Wiedzialam – wykrzyknela Agnieszka i usiadla mu na kolanach. W jej ocza
> ch 
> pojawilo się wzburzenie. 
> -Do tej pory tylko podejrzewalam, ale teraz jestem pewna. To Gintrowicz jest 
> morderca! I probuje zrzucic podejrzenia na mojego  biednego wujka! Mnie tez 
> zabije. I Ciebie. Nie zawaha się. Ach... - wyszeptala i nagle się rozplakala.  
> Janek wpadl w poploch, wyszarpal z kieszeni chusteczke i zaczal ocierac jej 
> lzy. 
> -Nie placz, no już nie placz – powtarzal bez sensu. Tak bardzo chcial ja 
> pocieszyc, a nie wiedzial jak to zrobic. 
>  -Musimy dowiedziec się, co ukrywa Gintrowicz. Mam plan. Ale musisz mi pomoc. 
> Bez Ciebie nie dam sobie rady – popatrzyla na niego blagalnie tymi swoimi
>  
> slicznymi oczami i nie pozostalo mu nic innego jak zgodzic się.  
> -Sluchaj, Gintrowicz nie wylacza komputera. Mój wuj zeszta tez – westchne
> la – 
> twierdza, ze to cale logowanie do sieci ich denerwuje i zabiera za duzo czasu. 
> Po prostu wieczorem zakradniesz się do pokoju Gintrowicza i poszperasz troche. 
> Może znajdziesz cos ciekawego? Będziemy mieli pewnosc czy to Gintrowicz czy 
> nie. Choc ja uwazam, ze tak! 
> - Zwariowalas – Janek wpatrywal się w nia przerazony – mam się wlam
> ac do 
> komputera swojego szefa? Na litosc boska, jak ktos mnie zobaczy, to nawet na 
> Antypodach pracy nie znajde! Pojde do wiezienia! 
> -Szszsz...uspokoj się! Nikogo w firmie nie będzie. Wszyscy po pogrzebie pojda 
> do Piotra. Urzadza mala stype. Ty się wykrecisz i przyjedziesz do firmy. A ja 
> będę u Piotra w domu uwazala, żeby Grabowski nie wyszedl. Może go upije? Nie 
> martw się,  uda się. Zrobisz to dla mnie? Proszę– Agnieszka pochylila się
>  i 
> pocalowala go dlugo i namietnie.
> -Tak – odpowiedzial z zametem w glowie.
> - Dziekuje, tylko Tobie mogę zaufac – pogladzila go po policzku i zeskocz
> yla z 
> jego kolan – Musze isc. Będziemy w kontakcie.
> Poslala mu reka calusa i wyszla. 
> Janek wpatrywal się w zamkniete drzwi. Skoro Piotr również nie wylacza 
> komputera może uda mu się wslizgnac tez do jego pokoju i sprawdzic, czy nie 
> kryje on jakiejs tajemnicy. A co tam, jak już spasc, to przynajmniej z 
> wysokiego konia.
> Spojrzal na zegarek. Była 17. Zerwal się i zaczal zakladac plaszcz. Chcial 
> jeszcze wpasc do domu i przebrac się w czarny garnitur. Jeżeli ma zdazyc, musi 
> leciec. Czekal go bardzo pracowity wieczor. 
> CDN  
> 
> Pozdrawiam najcieplej na swiecie Janka - mojego drogiego wspolautora i 
> szanownych czytelnikow.
> agniecha

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się