• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

Gość portalu: Piotr  napisał(a): 

> Czytam to forum, czytam i jestem coraz bardziej przerażony.
> 
> Wypowiedź świadka:
> "Siąpił deszcz, jezdnia była mokra.
> Policjant podchodził do zatrzymanego na prawym pasie Focusa, odwrócony TYŁEM do
> jadących samochodów. Seicento jechało trochę za szybko, ale nie z kosmiczną
> prędkością - może z 80 km/h. Gdy kierowca zauważył policję - zahamował i wpadł
> w poślizg. Obróciło go o 270 stopni i bokiem wpadł na policjanta, następnie na
> Focusa i barierkę energochłonną. Jego winą było to, że zbyt gwałtownie
> zareagował i nie opanował samochodu (na bardzo wąskich oponach i bez ABS) w
> trudnych warunkach, ale było to BEZPOŚREDNIE NASTĘPSTWO USTAWIENIA SIĘ POLICJI
> W JEDNYM Z NAJBARDZIEJ NIEBEZPIECZNYCH MIEJSC W WARSZAWIE. Ci ludzie są
> kompletnie pozbawieni wyobraźni!"
> 
> i komentarz:
> "Radiowóz można dostrzec dopiero wjeżdżając w
> zakręt,a tam jest zwężenie i nie ma jak się zatrzymać. Gościu w Cinquecento
> chciał być ok, więc usiłował zwolnić na zakręcie - już to samo było
> niebezpieczne! A ten myślący inaczej glina co zginął, jeszcze szedł pieszo po
> pasie drogowym w stronę cofającego samochodu. Nic dziwnego, że puknął go
> kolejny nadjeżdżający kierowca!!!"
> 
> To już mnie całkiem załamało - LUDZIE!!!! Jeśli jakiś baran wjeżdza w zakręt z
> taką predkością, że po zauważeniu przeszkody na drodze nie jest w stanie się
> zatrzymać lub jej ominąć w bezpieczny sposób to absolutnie nie powinien siadać
> za kierownicą. Co to za tłumaczenie że nie z kosmiczną prędkością, jeśli nie
> zdązył zareagować na stan na jezdni to jest to jego wina. Ten policjant nie
> wyskoczył tuż przed maskę, focus nie zajechał mu nagle drogi. Z inną prędkością
> można jechać widząc doskonale następne 200m drogi, a z inną widząc zaledwie 30m
> drogi - w tak opisanej sytuacji bezwględnie winny jest kierowca seicento (pewne
> określenia opisujące jego postępowanie przemilczę - w końcu człowiek zginął).
> Gdyby w tym miejscu akurat ktoś się zatrzymał (uprzedzając zarzuty - nie zdążył
> jeszcze wystawić trójkąta) ponieważ: rozsypała mu się skrzynia biegów, poczuł
> się nagle tak źle, że nie był w stanie prowadzić, dziecko zaczeło mu się nagle
> dusić, matka właśnie dostała zawału itp.) też byście stwierdzili że wina leży p
> o
> stronie dziecka, matki, skrzyni biegów a nie kierowcy seicento?
> 
> Powtórzę jeszcze raz - jazda z prędkością taką, że nie można zareagować na
> statyczną (pieszy idacy wzdłuż jezdni czy stojący w jednym miejscu to
> praktycznie to samo) sytuację na jezdni jest przejawem głupoty.
> 

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się