Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    • (gość portalu) Zaloguj się
    • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

    • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

    Odpowiadasz na:

    maaac  napisał: 
    
    > representation1  napisał: 
    > 
    > Projekcja i manipulacje cudzymi wypowiedziami, to podstawa 
    > sposobu "dyskusji" zwolennika PiSu.
    > 
    > > > Władza zaś to jest jedyne co się dla tego typa liczy
    > > 
    > > Co to się na tym świecie wyrabia. Kaczyński, co by nie robił, jest 
    > > bezwzględnym typem.
    > Tyle że ja go nie nazwałem "bezwzględynym typem", a "typem dla 
    > którego liczy się tylko władza". Ot takie tradycyjne "drobne" 
    > przekłamanie.
    > 
    > 
    > > No To nie chodzi tylko o to, że nikt nie uwierzy w jego dobre 
    > > intencje i chęć zmiany języka. Jemu po prosto nie wolno się 
    > > zmienić. On ma zniknąć. Decyzja Salonu jest nieodwołalna: skazany 
    > > na wieczne potępienie.
    > A i tego nie napisałem. Ot napisałem, że Kaczyński się nie zmienia. 
    > Cały czas jest tym samym człowiekiem dla którego liczy się tylko 
    > władza, dla której jest gotów bez mrugnięcia okiem porzucać 
    > wartości, dla których niby poprzednio był gotów oddać życie.
    > Ma zniknąć? A dla czego? On nie musi znikać. Zniknąć powinien styl 
    > polityki, którą on do tej pory uprawiał i której jak widać nie 
    > porzucił. Styl dzielenia ludzi na posłusznych i wrogów, styl "Polska 
    > jest najważniejsza, dla zdobycia w niej władzy mogę zrobić wszystko."
    > Ktokolwiek by tak postępował powinien z tego działania zrezygnować.
    > 
    > Czy Kaczyńskiemu wolno się zmienić? Nie tylko wolno, ale wręcz 
    > powinien. Tyle, że on się nie zmienia. Co innego jednak jest 
    > prawdziwa zmiana, którą widzą osoby "z zewnątrz", a co innego 
    > samodeklaracja "zmieniłem się". Palikot idealnie to wykpił 
    > też "zmieniając się".
    > 
    > Osobiście miałem nadzieję, że katastrofa Smoleńska będzie naprawdę 
    > wstrząsem dla Jarosława. Miałem nadzieję PO katastrofie, wolałbym 
    > jednak by zmiana jego charakteru była "tańszym kosztem okupiona", a 
    > nie śmiercią tylu ludzi, w tym jego brata. Śmierć brata bliźniaka 
    > wydawało mi się, że będzie powodem do głębszych przemyśleń o życiu i 
    > co w nim jest naprawde ważne. Miałem nadzieje, że to o czym do tej 
    > chwili tylko mówił stanie się również treścią jego życia. Nic z 
    > tego. Zamiast prawdziwej przemiany dostaliśmy tylko produkt PRowski 
    > pod tytułem "przemiana". Produkt, który tradycyjnie wziął w łeb, jak 
    > tylko Jarosław zaczał mówić to co myśli, a nie to co mu PRowcy 
    > przygotowali.
    > 
    > > 
    > > Co innego Palikot. On jest człowiekiem godnym zaufania, na którego 
    > > zawsze można się powołać. Oczywiście działa z pobudek wyłącznie 
    > > szlachetnych i całkowicie bezinteresownie. Tu nie ma potrzeby 
    > > żadnych zmian.
    > Pierdu, pierdu, pierdu. To właśnie typowa projekcja. Opisujesz 
    > cechy, które sam przypisujesz Kaczyńskiemu, ewentualnie innym 
    > aktualnym "idolom" PiSu. W życiu nic takiego nie powiedział bym o 
    > Palikocie. Ba, nie wiem czy o kimkolwiek bym to powiedział. W 
    > dodatku "godny zaufania" to zupełnie co innego niż "na którego 
    > zawsze można się powołać".
    > Palikot ma swoje zalety i wady. Jest wiele spraw, w których powinien
    > się zmienić (ot niejasności w sprawie podziału majatku czy z 
    > finansowaniem kampanii wyborczej) ale i cenię go za bezpośredniość i 
    > brak strachu w mówieniu tego co uważa za słuszne. To jednak nie 
    > znaczy że jest dla mnie jakimś autorytetem w którego KAŻDE słowo bym 
    > się wsłuchiwał z nabożną wiarą jak ci co cytują nas lewo i prawo 
    > powiedzmy Ziemkiewicza. Dla mnie autorytetami są tylko fachowcy w 
    > danej dziedzinie, a i to nie oznacza nieomylności - np cenię analizy 
    > prawne spokojnego zenka czy analizy militarne kapitana kirka choć 
    > bywało że z nimi starałem się o sprawach związanych z 
    > ich "specjalnościami" dyskutować. 
    > 
    > > 
    > > > Hehe tylko prymasem być nie może...
    > > > no chyba, że się okaże zakonnikiem bezhabitowym
    > > > (choć podobno to tylko kobiety). ;P
    > > 
    > > maaac chciał wyjść na intelektualistę o otwartym umyśle, 
    > > przeciwnika zacofanych i ksenofobicznych moherów, a okazał się 
    > > małym, zawistnym człowieczkiem, na wzór Wajdy i Bartoszewskiego.
    > Ok rozumiem, chciałeś opluć jednocześnie Wajdę, Bartoszewskiego i 
    > mnie (strasznie wam z Palikotem na odcisk weszli, ciekawe, że ciągle 
    > tylko ci, a gdzie reszta?). Czuje się zaszczycony takim 
    > towarzystwem. Jednak gdzieś w stwierdzeniu, że Kaczyński być nie 
    > może "prymasem, chyba, że okaże się zakonnikiem bezhabitowym" 
    > doszukałeś objawów "małego zawistnego człowieczka"? Gdzie tu małość? 
    > Gdzie zawiść? Nic nie zazdroszczę ani Kaczyńskiemu ani aktualnemu 
    > Prymasowi. Wiem tylko, że Kaczyński jest osobą o 
    > charakterze "wodza". Taka osoba nie potrafi współpracować, nie 
    > zgodzi się by koło niego wyrósł ktoś kto będzie mu równy władzą. 
    > Dobrze pamiętam jak opieprzył swojego ukochanego współpracownika 
    > Ziobrę jak ten śmiał skrytykować kampanię wyborczą. Pamiętam jak 
    > walczył z Dornem - kiedyś "trzecim bliźniakiem" za krytykowanie 
    > sposobu sprawowania władzy w PiS.
    > 
    > Fakt, faktem, że pewne objawy "wodzowatości" zauważam i u Tuska w 
    > PO. Jednak ilość osób, które są w miare niezależne w PO. Potrafią 
    > Tuska krytykować, są sami z siebie osobowościami jest nierporównanie 
    > większa niż w PiS.
    

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się