• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

malwina7  napisała: 

> Co prawda to nie ja zostałam wywołana do odpowiedzi, ale ponieważ brałam udział
>  
> we wcześniejszej dyskusji, więc pozwolę sobie popolemizować.
> 
> Gość portalu: Krzysztof  napisał(a): 
> 
> > Chciałem zauważyć, że Gymnasion to trzy kluby ZEPTER, FOCUS, PUŁAWSKA, 
> +czwarty z sieci (na Ogrodowej)
> 
> Monika posała o konkretnym klubie, podobnie jak ja.
> 
> > więc Moniko wątpie abyś "zaliczyła" wszystkich instruktorów tego klubu. 
> 
> Ja byłam u wszystkich (w jednym konkretnym Gymnasionie), bo próbowałam znaleźć 
> osobę której zajęcia będą mi się podobały (bezskutecznie)
> 
> >To, że ćwiczenia są schematyczne - ciężko powiedzieć, ale jest pewien zakr
> es 
> ćwiczeń i sposób ich łączenia, poza który nie wstanie jest się wyjść, tak aby 
> nie zamieniły się w ogólne wydziwianie. 
> 
> No właśnie niektórzy instruktorzy nawet nie są w stanie sobie tego wyobrazić w 
> przeciwieństwie do innych którzy nawet wprowadzają to w życie.
> 
> > To, że  wyjdziesz z zajęć z językiem do podłogi nie koniecznie musi oznac
> zać, 
> że praca wykonana w trakcie treningu była efektywna. Efektywna nie jest 
> równoznaczna z zajechaniem uczestników zajęć. 
> 
> Tylko, że niektórzy uczestnicy zwyczajnie lubią się zmęczyć (aby odreagować 
> codzienny stres) i chociaż 1-2 zajęć tygodniowo w klubie gdzie tych zajęć 
> tygodniowo jest kilkanaście powinny im to moim zdaniem umożliwić. Oczywiście 
> można pobiegać lub póść na rower, ale nie o tym rozmawiałyśmy.
> 
> > Osobiście nie wyobrażam sobie podziału jednego treningu na osoby zaawanso
> wane 
> i początkujące, gdzie jednocześnie ustalony jest grafik dla jednej i drugiej 
> grupy jednocześnie (podział na ilość wykonywanych serii, poziomu zaawansowania 
> ćwiczeń i ich powtórzeń). 
> 
> Przynajmniej ja nie proponowałam podziału jednych zajęć na różne stopnie 
> zaawansowania, tylko określenia w planie, które zajęcia są dla kogo (oczywiście
>  
> chodzi o stopień zaawansowania). Masz rację, że przy ćwiczeniach wzmacniających
>  
> wystarczy zróżnicować ilość powtórzeń, ale przy stepie czy hi-lo nie jest to 
> już takie proste i jeśli na zającia przychodzą ludzie po raz 2 i 102 to albo 
> jedni się nudzą, albo inni sobie nie radzą - wtedy łatwo o uogólnienia i 
> zdaniem uczestników winny jest instruktor. Choć tak naprawdę to wina osób 
> układających plan.
> 
> > No i na koniec a propos  słowa "oszukane" - godzi w nas instruktorów, któ
> rzy 
> prowadząc zajęcia oddajemy siebie dla Was i naprawdę naszym celem nie jest 
> odwalenie zajęć i pójście do domu. Każde zajęcia mają swoją nazwę i czemuś ona 
> służy. 
> 
> Ależ my nie kwestionujemy waszego zaangażowania (choć z tym bywa różnie, ale w 
> końcu też macie prawo do  gorszych dni, tym bardziej, że ten zawód nie należy 
> do najłatwiejszych), tylko efekt końcowy. Czy polecisz komuś kiepskiego twoim 
> zdaniem lekarza, cze fryzjera tylko dlatego, że on się stara? Oczywiście inni 
> mogą być w tych usług zadowoleni, myśmy pisały o swoich odczuciach.
> 
> > Z innej beczki, generalnie jako kobiety też powinniście wiedzieć o sensie
>  i 
> zdrowotnych aspektach prowadzenia zajęć na dwa dni przed porodem, więc nie 
> uważam że było to porażające i niesamowite - ale lekkomyślne i 
> nieodpowiedzialne.
> 
> Tu po raz pierwszy się z Tobą całkowiecie zgadzam.
> 
> Czasami warto wysłuchać słów krytyki i trochę przemyśleć sprawę, a nie od razu 
> pytać jakim prawem (na jakiej podstawie) ...
> Pozdrawiam i życzę wielu zadowolonych uczestników na Twoich zajęciach.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się