• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

ollala62  napisała: 

> Cześć! Nie chciałam narzekać czy użalać się nad sobą .Szkoda ,że tak wyszło.Nie
>  
> mniej jednak cieszę się,że Tobie się udało znaleźć miejsce dla siebie.Ja nadal 
> będę szukała,ale już chyba nie na własny rachunek.Możesz wierzyć lub nie ale 
> nie mam już na to siły(nie narzekam-stwierdzam fakt).Ja też nie pójdę do pracy 
> za 1000 zł z czego musiałam sobie zapłacić ubezpieczenie i podatek(była to 
> umowa o świadczenie usług co sprowadzało się do codziennej pracy przez osiem 
> godzin bez urlopów zwolnień NICZEGO).A na koniec mój szlachetny PRACODAWCA 
> nawet nie wypłacił mi kasy zgodnej z umową a ja jeszcze musiałam zapłacić 
> podatek(wystawionerachunki zgodnie z umową). Już nie.Rzygać mi się chce na 
> siebie jak sobie pomyślę ile to trwało a ja tak dawałam się rolować.Bałam się ,
>  
> że bez tego trudno nam będzie żyć.W końcu kupa opłat,córka na studiach w 
> Krakowie a ja jakoś dorobiałam jak mogłam w ramach swojej działalności.W pewnym
>  
> momencie mój żYDOWSKI PRACODAWCA(tak to jest ŻYD lat trzydzieści parę)
> stwierdził, że świadczone jemu usługi czytaj praca u niego nie może być 
> dodatkiem do moich zajęć.Powinnam budzić się i zasypiać myśląc o firmie 
> zarządzającej nieruchomościami w której pracowałam.A wymagania się miało,oj 
> miało.Jak wchodził w drzwi ja natychmiast do WC,strasznie się bałam jego 
> humorów,niezadowolena itp.W końcu doszło do rozmowy o moim wynagrodzeniu i 
> dowiedziałam się,że właściwie za co ja bym chciała jakąś powyżkę.Jemu to się 
> nie kalkuluje,bo osób do takiej pracy za minimalmą stawkę jest w ciul i on bez 
> trudu sobie znjadzie.I to był początek końca.Szczegóły pomijam bo to była 
> żenada i takim sposobem zmarnowałam parę lat życia .Czuję sie przez to 
> podle.Wiem, że to moja wina.Trzeba było to,tamto w końcu tak sie gra jak 
> przeciwnik pozwala.Ja to wszystko wiem .Ale tak strasznie się bałam tego nic 
> nierobienia i braku kasy.W końcu stało się.I nie mogę się podźwignąć(nie z 
> powodu tej żydowskiej kasy).Czuję się tak źle w tym stanie.I nie jest moim 
> powołaniem służba w domu,ale robie to.
> No,to sobie pogadałam.Ciekawe czy ktoś to przeczyta?I jeszcze jedno,nie jestem 
> malkontentką ale musiałam wylać z siebie tę żółć.Może ktoś zrozumie mój 
> poprzedni post.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się