• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

zwierz.alpuhary  napisał: 

> Warszawa, autobus 116, przy placu na Rozdrożu. Grudzień albo luty. Jadę z 
> kumplem, ścisk taki ze nie ma gdzie szpilki wsadzić, nawet niczego się nie 
> trzymamy, taki tłok. Nagle kumpel pokazuje na przycisk do otwierania drzwi i 
> mówi głośno:
> -A ostatnio to miałem taki pomysł żeby nacisnąć ten przycisk i żeby drzwi się 
> otworzyły i żeby trochę ludzi wyleciało z autobusu, żeby luźniej było.
> Myślałem że mnie krew zaleje albo że nas zaraz zlinczują:)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się