• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

login_niedostepny  napisała: 

> to o topolach tez slyszlam:-)moze to te same babcie byly:-)
> a sytuacja z dzisiaj /dowcip raczej sytuacyjny tzn trzeba bylo widziec 
> glownego "bohatera" ale ci z wyobraznia sobie poradza/
> Wchodzi do zatloczonego tramwaju pani z synkiem ok 2.5 roku. Dziecko powazne i 
> zamyslone na buzi:
> - Mamo czy moge ci cos powiedziec?
> - Slucham.
> - Ja nie chce stac, chce usiasc...
> Nikt sie nie ruszyl, wiec staneli kolo mnie.
> Po chwili:
> - Mamo czy mozesz cos dla mnie zrobic? (przypominam, dziecko nie wyglada nawet 
> na 3 lata...)
> - Co kochanie?
> - Czy moglabys mnie podrapac po glowie.....?
> Mamusia drapie.
> - Juz wystarczy mamo.
> Po kilku minutach (jestesmy kolo Smyka w Warszawie):
> Dziecko tonem lekko niecierpliwym:
> - Mamo powiedz mi cos.
> - Co kochanie?
> - Czy ten tramwaj skreci w koncu, czy wciaz bedzie tak prosto jechac? Juz mi 
> sie to zaczyna nudzic...???
> - Bedziemy jeszcze prosto jechac jakis czas.
> - Ehhhhhhhhh...
> 
> Ludzie w najblizszej okolicy z trudem powstrzymywali smiech, zeby nie 
> deprymowac dzieciaka:-)))))

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się