• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

elfhelm  napisał: 

> stoję na przystanku, jakieś 2 minuty do autobusu, wieczór tak koło 18, chyba 
> zima bo już było ciemno.
> najpierw w stronę przystanku podchodzi jakiś facet (taki żulowaty), gdzie 
> spotyka jakąś kobietę, jakieś 15 metrów za nim zbliża się babcia i krzyczy 
> mniej więcej - "ty zboczeńcu, świntuchu co ty robisz, wystawiasz swojego 
> fallusa na zewnątrz (wynikało, że facet po prostu na dworze sikał - e.), a 
> jakby jakaś matka z dzieckiem szła i musiała to widzieć...". 
> facet nie reagował, natomiast jego żona czy znajoma co chwilę do babci z 
> tekstem "zamknij się starucho". nadjechał autobus, do którego wsiadł i facet i 
> babcia, która z drugiego końca autobusu kontynuowała monolog - a towarzyszka 
> żula dzielnie jej odpowiadała. na szczęście babcia po 5 minutach wysiadła :)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się