• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

viking2  napisał: 

> To podobna historie slyszalem - nie wiem, czy bujda, ale pokazywano mi faceta,
> ktory "gral w tym glowna role", wiec bylo ryzyko, ze podejde i zapytam, a zatem
> moze i prawda. Ale do rzeczy:
> Otoz, w Stanach jest taka procedura, ze kiedy federalni dopadna "zorganizowaneg
> o
> przestepcy", to na mocy prawa rekwiruja jego zasoby (dom, samochod, jacht, kont
> a
> bankowe i wszystkie inne pierdoly) jako "pochodzace z zyskow z dzialalnosci
> przestepczej". Potem te przedmioty (bo nie gotowka przeciez) sa sprzedawane na
> publicznych aukcjach. Rzeczony delikwent udal sie byl na taka aukcje do Los
> Angeles, gdzie w pewnym momencie szedl pod mlotek 6-miesieczny Mercedes 500,
> pelnowymiarowka, jak nowy i prawie bez przebiegu. Cena wywolawcza 4500 papierow
> ,
> nikt nic nie licytuje. Facet mowi "ta ja kupie". Prowadzacy aukcje na to, ze ni
> e
> moze kupic za cene wywolawcza, musi cos dolozyc. Facet dolozyl 10 dolarow i
> kupil. Okazuje sie, Merc zarekwirowany od sciganego przez prawo handlarza
> narkotykow, ktorego wczesniej musieli dopasc wspolnicy, bo jego trup
> przesiedzial w tym samochodzie 2 tygodnie w zamknietym garazu. Zrozumiale, ze
> bryka smierdziala tak, ze ptaki z nieba spadaly. Podobno nabywca, mieszkajacy w
> Toronto, wyjal przednia szybe i przyjechal tym samochodem do domu. Droga trwala
> tydzien, jesien to juz byla, zmarzl jak pies. Bez wyjecia przedniej szyby nie
> dalby rady, bo ile w koncu mozna rzygac, tydzien bez przerwy?
> Najlepsze bylo zas to, ze podobno wprawil z powrotem szybe, wstawil do samochod
> u
> blaszana balie napelniona terpentyna, zamknal szczelnie i zostawil na miesiac.
> Terpentyna wyparowala, sladu trupiego odoru nie zostalo, a samochod wali
> sosnowym lasem az oczy lzawia.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się