• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

Gość portalu: Warszawiak  napisał(a): 

> 1. Wyszedłem z Empiku parę lat temu (miałem 17 lat) i ze wszystkich stron po
> chwili obległy mnie jacyś Cygani, jeden pokazał mi brzytwę pod pazuchą i
> straciłem całą kasę, którą miałem (oszczędności z paru miesięcy). Poszli.
> Wściekły skręciłem w Świętokrzyską pod McDonaldsem, dwóch łebków mnie minęło i
> po chwili miałem ogon. W końcu mnie dopadli, nie miałem już nic, ale nie
> wierzyli, musiałem wywracać kieszenie do góry nogami, bo do nich doszło paru ic
> h
> kumpli (to była jakaś wyciaczka technikum nie z Warszawy). Byłem w centralnym
> szoku i szedłem w stronę Starego Miasta, nie miałem na bilet. Tam złapałem
> kolejny cholerny ogon dwóch palantów, przyspieszyłem kroku i na Krakowskim
> wszedłem do księgarni. Przeczekałem w niej trzy godziny.
> 2. Gdy zdawałem do szkoły aktorskiej na Miodową dwa lata temu to przyszła
> dziewczyna, która zdawała tam już po raz czwarty. Za podejście do egzaminu
> trzeba było zapłacić 80 zł. Każdy wychodził z jakimś przygotowanym tekstem,
> wierszem, prozą itd. Ona wyszła, usiadła, komisja 30 osób się na nią patrzy, a
> ona: zapłaciłam po raz czwarty 80 zł, ale teraz to już nie chcę do PAństwa zdać
> ,
> tylko zapłąciłam te 80 zł by móc coś Wam powiedzieć. Jesteście bandą
> sku..synów, patałachów, kapryśnych artystów i kutafonów. Wszyscy się z Was
> śmieją, a wy przyjmujecie kolejnych kutasów, z któych robicie jeszcze większych
> kutasów. Tyle. Warto było zapłacić 80 zł. Tyle. Do widzenia.' Komisja
> odpowiedziała jej poważnie: Do widzenia.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się