• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

schlageter  napisał: 

> „Zgadzam się z Panem, ze o tym problemie trzeba mówić
> otwarcie. Chociaz osobiscie naprawdę obawiam sie, ze
> sprawa jest tak skomplikowana niczym węzeł  gordyjski.
> Pewnie Pan wie, że od listopada 1939 roku Niemcy
> wyrzucili w ramach akcji Heim ins Reich co najmniej 500
> tys. Polaków z Wielkopolski i Pomorza, 100 000 z
> Zamojszczyzny,...”
> 
> Prosze nie zapominac o polityce panstwa polskiego
> wzgledem niemcow pozostalych w poznanskim wzglednie
> ostoberschlesien po przesunieciu granic miedzy 1919 i 1921
> 
> „... a na ich miejsce osiedlali Niemców z Besarabii,
> Południowego Tyrolu itd. Ludzie ci nie mieli często do
> czego wracać - stracili cały majątek, bo mogli wziąć
> tyle, ile udżwigną. Też im sie należą odszkodowania od
> państwa niemieckiego, prawda? Ślązacy, którzy otrzymali
> obywatelstwo polskie i emigrowali jako spaetaussiedlerzy,
> to inna sprawa. Było już kilka procesów w woj. opolskim i
> odzyskali własność. Ci, oczywiście mogą się domagać
> zwrotu własności.Natomiast wysiedleni Niemcy, którzy
> nigdy obywatelami polskimi nie byli, którzy uciekli przed
> zemstą armii czerwonej lub zostali później wysiedleni, to
> całkiem inny problem.”
> 
> 
> dlaczego inny problem. Opuszczenie wlasnosci na skutek
> wypedzenia, czy tez mniej lub bardzie dobrowolnie nie
> implementuje utraty prawa wlasnosci. Nie istnieja zadne
> normy prawne, ktorymi moglaby pani powyzsza argumentacje
> uzasadnic.
> 
> 
> ”Podobnie Polacy z Kresów - oni nie podejmowali decyzji w
> rodzaju: a zostawię tu 
> mój domek, bo na Zachodzie dostanę lepszy. „
> 
> Kto podejmowal decyzje w stylu „a zostawię tu mój domek,
> bo na Zachodzie dostanę lepszy”?
> 
> „Władze sowieckie ogłosiły nakaz ewakuacji i każdy musiał
> zdecydować czy chce przyjąć sowieckie obywatelstwo i
> pozostać czy wyjechać do Polski, która odjechała na
> mapie. Np. moja babka nie dała sie przesiedlić na ziemie
> zachodnie, bo potwornie bała sie Niemców. Mieszkała w
> okolicy Łucka, gdzie Einsatzkommando w okolicznych lasach
> rozstrzelało tysiące Żydów starców, kobiety, dzieci -
> kobiety musiały dzieci trzymać tak, aby ich główki były
> na wysokości głowy matki. Ciągłe salwy było słychać przez
> dwa tygodnie. Powiedziała więc, że "jej noga na
> niemieckiej ziemi nie postanie". Do końca życia była
> pogrążoną w smutku, zamkniętą kobietą, bo nie umiała
> sobie poradzić ze wspomnieniami zbrodni hitlerowskich i
> ukraińskich i utratą Heimatu. Zostawiła domek, który
> został ukończony za cenę ogromnych wyrzeczeń rodziny na
> wiosnę 1939 roku i zamieszkała w Wielkopolsce w bardzo
> zniszczonym domku, który dzisiaj już nie istnieje.Mój
> stryj powtarzał, że gdyby nie bolszewia, to by piechotą
> na Kresy szedł. Mam pewien sentyment do Kresów, kupuję
> ksiązki o polskich ziemiach utraconych, serce ściskało mi
> się, kiedy w 1988 r. przejeżdżałam przez Lwów (mozna było
> zatrzymać sie tylko na 24 godziny) i widziałam kościoły
> zamienione na magazyny i dotkliwie czułam obcość tego
> miasta, pomimo ze zabytki architektury były swojskie.
> Rozumiem więc uczucia Niemców. Nie wiem, czy dzisiaj po
> tylu latach, kiedy np. Niemcy na Wschodzie stosowali
> taktykę spalonej ziemi”
> 
> Niech pani o tej „taktyce spalonej ziemi” troche opowie.
> 
> 
> „, a Sowieci także podpalali miasta (np. centrum Opola w
> lipcu 1945) i wiele archiwaliów się nie zachowało, można
> dojść czyje, co było. I niech mi Pan wierzy - naprawdę
> mam obawy, że roszczenia własnościowe grożą ostrym
> konfliktem. Mam tylko nadzieję, że wejście Polski do Unii
> Europejskiej sprawi, że politycy polscy i niemieccy
> wspólnie zadecydują czy da się zawrócić koło historii. To
> nie pojedynczy Niemcy wypowiedzieli wojnę, bo nie lubili
> Polaków, tylko państwo III Rzesza w poszukiwaniu Lebensraum.
> To nie pojedynczy Polacy decydowali o przesiedleniu z
> Kresów tylko komunistyczne władze (agenci NKWD) podpisali
> porozumienie z poszczególnymi republikami sowieckimi o
> tzw. "repatriacji". To nie poszczególni Polacy z Kresów
> wyrzucali Niemców z domów, tylko komunistyczne władze
> realizowały decyzje, które zapadły w Jałcie i Poczdamie.
> (Oczywiście były nierzadkie przypadki odgrywania sie i
> poniżania Niemców, kiedy Polacy mieszkali razem i czekali
> na ich wysiedlenie).”
> 
> Mam nadzieje, ze o wypedzeniach sprzed potsdamu oarz o
> polityce faktow dokonanych tez jest pani poinformowana.
> 
> „Mam Pan rację, w RFN uchwalono w 1952 roku (chyba)
> ustawę o wyrównywaniu ciężarów wojny. Nie wiem jednak,
> ilu wysiedlonych Niemców z niej skorzystało i jak duże
> były rekompensaty.”
> 
> Wypadaloby wiedziec. Zrodla sa ogolnodostepne. I nie byla
> to zadna rekompensata za utracona wlasnosc, a raczej
> swojego rodzaju zasilek socjalny dla ludzi, ktorym
> wszystko odebrano
> 
> ”Jedno jest dla mnie pewne, jeśli położy się na szali
> krzywdy i cierpienia, straty Polaków i Niemcow - to nie
> będzie równowagi. „
> 
> Kazda zbrodnia/niesprawiedliwosc jest
> zbrodnia/niesprawiedliwoscia i jako taka musi zostac
> indywidualnie rozpatrzona. Nie ma tutaj miejsca na
> nadinterpretacje poslugujace sie odpowiedzialnoscia
> zbiorowa, czy tez tworzenia sald w bilansie krzywd.
> 
> „Roszczenia formułowane w bardzo obcesowy sposób
> skłaniają do wystawiania rachunku. I uważam, że należy
> dążyć do prawdy o przeszłości. Myślę, ze wielu Niemców
> nie wie, że życie Polaków pod niemiecka okupacja było
> niczym rosyjska ruletka, co tak naprawdę oznaczał
> hitlerowski terror i życie w ciągłym zagrożeniu życia
> przez blisko 6 lat. Jak wyrównać ten rachunek?”
> 
> I oczywiscie vice versa.
> ---------------
> 
> Podsumowujac jest w pani wypowiedziach bardzo wiele
> emocji, ktora dyskwalifikuje pania niestety w racjonalnym
> spojrzeniu na sprawe. nie wiem czy z takim balastem
> psychicznym powinna sie pani zajmowac polityka
> mniejszosci narodowych na terenie panstwa polskiego.
> Chyba, ze te emocje sa udawane i sa jedynie
> instrumentalizowane w celu obrony mniej czy wiecej
> zdefiniowanego  tzw. „interesu narodowego“

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się