• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

Gość portalu: Berlinska  napisał(a): 

> Szanowny Panie,
> doskonale Pana rozumiem i zgadzam się z wieloma Pańskimi stwierdzeniami. W 
> województwie opolskim prowadziłam badania na reprezentatywnej próbie, gdzie 
> pytalismy respondentów kim sie czują. W 1990 r. i w 1993 r. 47% odpowiedziało, 
> że Ślązakami spośród tych, których rodzina pochodziła z rejencji opolskiej. 
> Działacze mniejszości oskarżali mnie wtedy, ze fałszuję wyniki badań, że nie 
> wolno zadawać takiego pytania. W 1999 r. powtórzyłam to pytanie i 36% tej 
> kategorii respondentów określiło się jako Ślązacy. Dlaczego spadł ten odsetek? 
> Z powodu nieobecności 100 tys. Ślązaków, którzy pracowali w Niemczech lub 
> Holandii. Wiec zwiększył się odsetek tych, którzy maja polską identyfikację i 
> nie decydują się tak masowo na wyjazd do pracy do Niemiec. Byłam zaskoczona, ze
>  
> w spisie w województwie opolskim niewielu Ślązaków podało swoją etniczną 
> identyfikację. Było to rezultatem kampanii działaczy mniejszosci. Słyszałam, że
>  
> nawet straszyli, że jeśli nie podadzą niemieckiej narodowości, to utracą 
> niemiecki pass.
> Przypomina mi się stwierdzenie Heinricha Boella, które jest mottem mojej 
> książki: "Górnoślązacy miażdżeni stale i rozrywani przez dwa wymagające, 
> całkowicie pozbawione humoru nacjonalizmy, zmuszani byli po prostu do 
> ustawicznych „wyznań”."
> I jeszcze jeden cytat rosyjskiego poety Fiodora Tiutczewa, który wybrałam do 
> książki "Inni swoi": "Szczęśliwy, kto oglądał świat/ W chwilach przemiany i 
> przełomu./ Bogowie go do swego domu/ wezwali, by do uczty siadł". Chciałabym, 
> aby Ślązacy zostali zaproszeni do uczty i czuli się jak w domu Boga.
> Może to zabrzmi nieskromnie, ale sądzę, ze niewiele jest osób w Polsce, którzy 
> tyle przeczytali na temat Górnego Śląska i Ślązaków, co ja. Przeprowadziłam też
>  
> setki rozmów, dyskusji i wywiadów socjologicznych, spędziłam wiele miesięcy w 
> archiwach i bibliotekach m.in. w Deutsche Buecherei w Lipsku i Staatsbibliothek
>  
> zu Berlin. Najstarszy mój respondent łodziorz z Dobrzenia miał 92 lata. 
> Znalazłam nawet wypowiedź, która zapewne spodoba się Panu: Jan Gajda [1827-
> 1911] w „Odezwie do ludu górnośląskiego” z 1849 roku mocno wyraził 
> potrzebę 
> upodmiotowienia ludu śląskiego i budowania solidarności grupowej, pisząc: ̶
> 1;gdy 
> lud się pobrata, połączy w jedną całość, to go największy wróg nie pokona. I my
>  
> to samo uczynić możemy, oparci na wolnościach konstytucyjnych. Załóżmy Ligę 
> Śląską, na wzór polskiej, z tym zamiarem, że się o rzeczy czysto śląskie starać
>  
> i narodowość śląską popierać będziemy.”
> I jeszcze jeden cytat wcześniejszy z Postylli Adama Gdacjusza (1609-
> 1688): „...więc czytelniku miły, a osobliwie ty, który głádkość wyśmienit
> ej i 
> wytártej polskiej upátrujesz mowy, gdy w tej Postylli mojej słowo tákie czytać 
> będziesz, które-ć smaczne nie będzie, á przeto, że go prawi nie zwykli záżywać 
> Polacy, proszę, nie miejże mi za złe, że słow w kráju nászym zwyczajnych i 
> biegłych záżywam, bo jáko ono jeden powiedział: Usitatis tutius utimur: ”
> Słow 
> zwyczajnych bezpieczniej zażywámy”. Do tego w Śląsku żyjąc, Ślężakom się 
> ákkomoduję i mógłbym był tych i owych słów poniecháć, gdybym zwyczaju w 
> mowieniu w Śląsku nászym nie był upátrował...”  
> Jednak musimy przyjąć, że wielu Ślązaków stawało się Niemcami jak np. Horst 
> Bienek czy Janosch lub Polakami jak wspomniany przeze mnie Ciupka.
> Fascynacja pograniczem skłoniła mnie do ciągłych studiów, aby przeniknąć duszę 
> Ślązaków. Dzisiaj nie jestem jeszcze przekonana, że swój cel osiągnęłam. 
> Dlatego bardzo jestem zadowolona, ze mogłam z Panem podyskutowac. Myślę, ze 
> jeszcze spotkamy sie na tym forum, ale niestety muszę pracować, a odpowiadanie 
> tak wielu internautom zabiera mi dużo czasu. Chciałabym jeszcze panu 
> powiedzieć, że rozumiem gwarę śląską, czytałam parę książek pisanych w gwarze, 
> a poza tym miałam respondentki z najstarszego pokolenia, które mówiły tylko 
> gwarą i np. słabo znały niemiecki w przeciwienstwie do ich rówieśników mężczyzn
> .
>  Zgadzam się z Panem, że przedwojenna Polska nie była krajem marzeń dla 
> Ślązaków i innych mniejszości. Polski nacjonalizm - w czasie wojny obronny - 
> został wzmocniony przez powojenny nacjonalizm w komunistycznym wydaniu. 
> Jak tego dowiodła dyskusja o Jedwabnem, wielu Polaków potrafi uwolnić sie od 
> mitu, że byli tylko ofiarą i nie mogło być wśrod nich zdolnych do potwornej 
> zbrodni. I coraz więcej potrafi ujrzeć w innym, obcym twarz człowieka.
> 14 lat wolności to jednak zbyt mało, aby mozna bylo mówic o radykalnej i 
> powszechnej zmianie postaw. Jednak jaskółki wyzwolenia z okowów nacjonalizmu są
>  
> już widoczne w młodym pokoleniu, które dorasta w demokracji.
> Jeszcze raz dziękuję za podzielenie się ze mną swoimi przemyśleniami.
> Do następnego spotkania!
> Z wyrazami szacunku i serdecznością
> Danuta Berlinska

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się