• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

Gość portalu: MP  napisał: 

> Witam po wakacjach!
> 
> Gość portalu: tala  napisał(a): 
> 
> > absolwent każdej szkoły, także liceum powinien dostawać jedno 
> > świadectwo ukończenia szkoły i mieć pełną dowolność wyboru 
> > następnej szkoły, ale musi złożyć do niej oryginał ! 
> > Proste i oszczędne.
> 
> A niby co tu oszczędzamy? Czas i pracę komisji rekrutacyjnych,
> czas, nerwy i wydatki na wycieczki do dziesieciu szkół po 3 razy 
> przez rekrutów i ich najbliższych? Oczywiscie tak! Ale jednocześnie 
> wiele tracimy. Jeśli młody, uzdolniony człowiek nie dostaje się 
> do wybranej szkoły, bo szkoła ma tylko 100 miejsc, a on był w rankingu sto 
> pierwszy (gdyż jego nauczyciele trochę bardziej wstrzemięźliwie niż inni
> rozdawli najlepsze oceny), jeśli ten uzdolniony człowiek zostaje skazany na
> uczęszczanie do szkoły, której w pierwszym naborze nikt nie chciał, szkoły
> zdecydowanie nie na mierę jego możliwości, to czy nie jest to jakaś
> wymierna cena? Czy nie jest to cena, którą poniesie nie tylko ten
> pechowiec, ale i my wszyscy przez zmarnowanie potencjalnych możliwości
> i nieracjonalne adresowanie wysiłku edukacyjnego, na który wszyscy łożymy?
> Rozwiązania proponowne przez ministerstwo, autorkę cytatu i niestety
> także wielu żurnalistów (Cieśliński w GW, Legutko w Rz itp.), również
> przez byłych decydentów (Dzieżgowska), może i są rzeczywiście oszczędne,
> ale moim zdaniem jest to oszczedność podobna jak ta na paście do
> zębów - rachunek przyjdzie zapłacić później u dentysty. Moim zdaniem
> jedynym prawdziwie oszczędnym rozwiązaniem byłby centralny system komputerowy
> wsparty pojemną, ale racjonalną kategoryzacją "innych osiągnięć".
> Nie chodzi o to by narzucać szkołom jakie "osiągnięcia" jak mają
> punktować. Chodzi o to by potencjalne osiągnięcia wstępnie, odgórnie
> poszufladkować (np. sukcesy w konkursach odgórnie podzielić na szereg 
> kategorii w zależności od zasiegu, wieloetapowości, uplasowania się 
> ucznia w z góry określonym procencie najlepszych wyników itp.). 
> Szkoły zachowałyby całkowitą autonomię w określaniu wag punktowych
> przypisanych sukcesom z poszczególnych szufladek przypisanych określonym
> przedmiotom wiodącym zgodnie z profilem szkoły. Po takim przygotowaniu
> legislacyjnym rekrutacja byłaby już tylko informatyczną błahostką
> - i to by rzeczywiście była prawdziwa oszczędność.
> 
> Przy okazji chciałbym napisać, że całkowicie zgadzam się z opinią 
> wyrażoną gdzie indziej przez profesora Zielicza - oceny szkolne 
> nie są dobrą podstawą rekrutacji.
> Jeśli nie dojrzelismy do tego by całkowicie z nich zrezygnować, to 
> przynajmniej powinniśmy dążyc do tego by ich wagę stopniowo ograniczać
> (same szkoły mają takie uprawnienia - proszę spojrzeć np. na regulamin
> naboru do matexu w warszawskim Staszicu!). Kuratoria natomiast
> mają prawo by w ramach nadzoru pedagogicznego dbać o to by szkolne
> regulaminy oceniania były racjonalne (bez furtek do wystawiania
> dobrych lub złych ocen za głupoty - np. jedynek za brak zeszytu lub  
> szóstek za niesamodzielnie przepisane "referaty"). Sadzę, że kuratoria
> powinny gorliwiej korzystać z tych swoich uprawnień, jak również
> kontrolować czy już istniejące regulaminy są rzeczywiście
> przestrzegane. Nauczyciele powinni mieć świadomość, że mogą
> być wezwani do merytorycznego uzasadnienia wystawionej oceny w 
> oparciu o podane wcześniej wymagania, regulamin i przepisy ogólne.
> Powinni mieć też świadomość, że prawdopodobieństwo wezwania do
> złożenia wyjaśnień szczególnie wzrasta w przypadku ocen skrajnych,
> zwłaszcza u ucznia ze średnią np. bliską 6,0.
> 
> Pozdrawiam serdecznie
> Marek.Pawlowski@fuw.edu.pl
> 

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się