• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

rafal.redel  napisał: 

> Szanowna Pani,
> To bardzo miłe, że zechciała Pani przedstawić na tym forum swój punkt widzenia 
> na kilka poruszanych tu spraw. Pani wypowiedzi powyżej są moim zdaniem bardzo 
> przekonywujące i rozsądne. Na przykład ja równiez nie uważam diet radnych za 
> zbyt wysokie. Do porządnego wykonywania misji Radnego ("misja" może brzmieć 
> zbyt patetycznie ale napradę wydaje mi się - bez względu na to, co dzieje się 
> często wokół nas - że funkcja publiczna, to naprawdę misja i poważne 
> zobowiązanie) potrzebne są oczywiście dostateczne środki. Przecież część tej 
> misji to także decydowanie o ponad trzydziestomilionowym budżecie a to wymaga 
> zbierania informacji, wielogodzinnego przygotowywania się, wykonywania licznych
>  
> telefonów itp.
> 
> Włączyłem się do jednak do dyskusji przede wszystkim dlatego, że od jakiegoś 
> czasu gryzie mnie pewna sprawa, która przewinęła się także w tym wątku i którą 
> być może pomogła by mi Pani zrozumieć.
> 
> Pisze Pani przy okazji tematu dofinansowania komunikacji:
> > Ważna jest też oczywiście kwestia kosztów – jaką część budżetu chce
> my na 
> > to poświęcić? Ile Pan byłby skłonny na to przeznaczyć? 1/40, 1/20, 1/10 ?
>  
> > Można to robić jedynie z funduszu inwestycyjnego, bo swoje zadania statut
> owe 
> > gmina musi wykonywać czy chce, czy nie (np. prowadzić szkoły, przedszkola
> , 
> > zapewniać opiekę socjalną, obsługę administracyjną itp.). Radni i burmist
> rz 
> > muszą więc rozstrzygać dylematy w rodzaju – zapłacić za dodatkowy k
> urs, 
> > czy wybudować kawałek wodociągu.
> 
> Zgadzam się oczywiście, ze zarządzanie budżetem to trudna sztuka dokonywania 
> wyborów. Ale przecież nie tylko: ważne jest także, by za określoną sumę 
> pieniędzy zrobić jak najwięcej. Wspomina Pani na przykład jedno z zadań gminy, 
> jakim jest prowadzenie przedszkoli. W protolole z jednego z posiedzeń Rady 
> naszego miasta przeczytałem informację, że łączny koszt utrzymania jednego 
> dziecka w przedszkolu wynosi około 900 zł (nie dam rady teraz znaleźć tego 
> miejsca, ale wierzę, że nic nie przekręciłem). Porównując to ze średnim kosztem
>  
> przedszkoli prywatnych w Markach (z moich doświadczeń jest to 450-500 zł.) 
> można dojść do wniosku, że przedszkole publiczne wydaje na dziecko prawie dwa 
> razy więcej, przy czym - przynajmniej według mojego rozeznania - jakość nie 
> jest wyższa, niż przedszkoli prywatnych. Wydaje mi się - przynajmniej według 
> dokumentów, które zdołałem przejrzeć - że nikt się specjalnie tą informacją nie
>  
> przejął.
> W oparciu o taki przykład można nabrać wątpliwości, czy rzeczywiście 
> owo "roztrzyganie dylematów" czy lepsza komunikacja kosztem wodociągu, czy może
>  
> przedszkola jest właściwym przedstawieniem sprawy. Może przy tym samym budżecie
>  
> dałoby się zadbać o lepszą komunikację nie obniżając jakości innych usług 
> publicznych, gdyby skoncentrowano się na poprawie ich efektywności?
> Byłbym wdzięczny za podzielenie się Pani opinią na temat efektywności usług 
> publicznych świadczonych przez nasze miasto. Czy robi się takie porównania na 
> przykład także dla szkół? Czy wiadomo ile kosztuje edukacja dziecka w mareckich
>  
> szkołach i jak to sie ma do kosztów w szkołach prywatnych albo w szkołach 
> publicznych innych miast? 
> Z góry dziękuję za odpowiedź i pozostaję z poważaniem.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się