• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

jerzykrajewski7  napisał: 

> Szanowny Panie Rafale!
> 
> Jan Kulczyk brał udział w wielu transakcjach (w tym prywatyzacyjnych) budzących
>  
> watpliwości nie tylko etyczne, ale prawne. Gdy w 1998 pisałem dla 'Businessman 
> Magazine" story o Janie Kulczyku (a nie laurkę, jak inne pisma)jego ludzie tak 
> naciskali na redakcję, że redaktor naczelny zgodził się pokazać im pierwszą 
> wersję mojego tekstu. Po tej lekturze Jan Kulczyk spotkał się ze mna jeszcze 
> raz w siedzibie Kulczyk Holding przy ul. Kruczej w Warszawie, gdzie wspólnie z 
> Janem Wagą (to jego prawa ręka) próbowali prostować moje przemyślenia. Po 
> autoryzacji kolejnych wypowiedzi, dla pewności, przed oddaniem kolumn do 
> drukarni Jan Kulczyk zajechał wielką limuzyną do redakcji "BM", by jeszcze raz 
> spojrzeć na tekst.
> Człowiek, który nie ma nic na sumieniu, nie interesuje się tak publikacjami na 
> swój temat. 
> Zdaniem korektorki pracującej dla "BM" wydarzenia te świadczyły o potędzę 
> prasy. Moim zdaniem, prasa, a konkretnie redaktor naczelny "BM", pokazał jednak
>  
> jej słabość, zgadzając sie na taki tryb pracy nad tekstem. Ja mogłem rzucić 
> etat w "BM", ale, niestety, nie zdecydowałem sie na to. Trochę mi z tego powodu
>  
> wstyd, że zgodziłem sie, by Jan Kulczyk miał tak duży wpływ na mój tekst. 
> Tłumaczy mnie to, że byłem wtedy znacznie mniej samodzielny finansowo niż dziś.
>  
> 
> Rzecz te ujawniam publicznie po raz pierwszy. Piszę o tym, by pokazać, że wiem,
>  
> jakie są standardy etyczne w dziennikarstwie. Wiem także, jakie powinny być 
> standardy etyczne w polityce i działalności samorządowej. 
> Dlatego uzycie przez Pan słowa żenada w kontekście moich opinii uważam za 
> bardzo niewłaściwe. 
> 
> Zawsze staram sie działać zgodnie z prawem i zasadami etycznymi. To nasz kraj 
> jest tak przeżarty korupcją, układami i głupotą, że coraz trudniej uczciwym 
> ludziom utrzymywać standardy. Najbardziej porażające jest to, że ta zgnilizna 
> sięga do wymiaru sprawiedliwości, do prokuratorów i sędziów. Obserwuję to 
> osobiście, spierając się z burmistrzem Januszem Werczyńskim.
> 
> Nie ma pewności, czy byłbym lepszym burmistrzem niż Janusz Werczyński. Na pewno
>  
> byłbym tańszy, gdyż obiecałem, że zgodzę się na wynagrodzenie o połowę niższe. 
> Na pewno rozerwałbym lokalne układy i sitwy, które przeszkadzają efektywniej 
> zarządzać pieniedzmi, które są do dyspozycji miasta. Na pewno dbałbym o sprawy 
> materialne mieszkańców - ulice, oświetlenie, wodociagi, kanalizacja. I 
> zadabałbym o to, by przyciagnąc do Marek inwestorów krajowych i zagranicznych. 
> A dziś jestem przekonany, że dobrym sposobem na to jest uczynienie z Marek 
> dzielnicy Warszawy. Wazny jest tu też argument, że dzięki temu wzrosną ceny 
> nieruchomości, w tym mojego domu. W tej osobistej, zgodnej z prawem, korzyści 
> nie widzę nic złego.
> 
> 
> Prosze ważyć słowa w dyskusjach.
> 
> Pozdrawiam
> 
> 
> Jerzy Krajewski 

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się