• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

stary.pustelnik  napisał: 

> jerzykrajewski7 napisał: 
> 
> > Gdy zaczęła sprawowac tę funkcję dwa lata temu podesłałem 
> > jej kilka spraw do zrewidowania, kilka spraw kłopotliwych dla 
> > burmistrza do wyjaśnienia. Niestety, większosc z nich nie została podjęta
> . 
> 
> Panie Jerzy,
> Faktem jest, że podesłał Pan ..."kilka spraw kłopotliwych dla burmistrza do 
> wyjaśnienia... ".
> Wiem o tym z protokółu nr 2 z posiedzenia Komisji Rewizyjnej, które odbyło się 
> w dniu 11 grudnia 2002 roku.
> marki.bip.ornak.pl/pl/bip/rada_gminy/kom_rewiz/protokoly/protokol_2_2002
> "Przewodnicząca Małgorzata Babiuch przedstawiła pismo, które skierował do 
> Komisji Pan Jerzy Krajewski (pismo stanowi załącznik nr 2 do protokołu). W 
> piśmie tym Pan J. Krajewski zgłasza tematy spraw, którymi jego zdaniem mogłaby 
> zająć się Komisja Rewizyjna. Przewodnicząca komisji poprosiła członków Komisji 
> o wyrażenie opinii na temat zgłoszonych przez Pana J. Krajewskiego postulatów."
>  
> 
> A więc demokratycznie wybrana radna i przewodnicząca komisji przedstawiła 
> członkom komisji Pana pismo. Demokratycznie wybrana komisja, demokratycznie (bo
>  
> nie mam podstaw by sądzić inaczej) postanowiła podjąć tylko część z poruszonych
>  
> przez Pana spraw.
> 
> I o czym to świadczy?
> Z faktu, ze komisja nie podjęła wszystkich tematów które Pan zgłosił nie można 
> czynić sztandarowego zarzutu.
> Dla jasności - nie znam treści Pańskiego pisma i nie mam najmniejszego pojęcia 
> o czym Pan w nim pisał.
> 
> Pisze Pan dalej:
> >Zajmuje sie właściwie tylko tym, czym musi, czyli ocenianiem wykonania bud
> żetu 
> miasta. 
> Wystarczy przeczytać plan pracy komisji i przejrzeć protokóły, aby stwierdzić 
> ze nie jest to prawdą.
>  Ale ratuje się Pan słowem "właściwie".
> 
> Następnie stwierdza Pan kategorycznie:
> > Być może trzeba sie cieszyć, że w Komisji Rewizyjnej mamy tylko chorą 
> sytuację, 
> > bo mogałby być chorsza albo jeszcze chorsza. Ja wolałbym, by była zdrowa.
> I znowu żadnego merytorycznego uzasadnienia.
> Oczekiwałbym od Pana stwierdzenia:
> "W Komisji Rewizyjnej mamy chorą sytuację, bo: 1,2,3,4..."
> 
> Sam Pan był uprzejmy pouczyć Poloneza10, że:
> >>W dyskusji uzywa się argumentów.
> oraz 
> >> Dla mnie w dyskusji liczą sie argumenty a nie siwe włosy czy jakieś 
> inne 
> zasługi. 
> 
> Kończy Pan stwierdzeniem:
> > Chyba, że ma Pan inne powody, by chwalić Panią Małgorzatę Babiuch.
> Oczywiście mam. Powodem jest to, że nie dostarczył mnie Pan powodu aby 
> twierdzić inaczej.
> Opieram się na dokumentach, czyli planie pracy i protokólach z prac Komisji 
> Rewizyjnej a nie na domysłach.
> 
> Przedstawił Pan swoją opinię i co? 
> Mam uwierzyć na słowo, pokiwać głową i przyznać Panu rację? 
> I wyrażać publicznie opinię, że Pani Babiuch pisze laurki dla władz miasta? 
> Tylko kiedy ktoś rozsądny zapyta mnie na jakiej podstawie tak sądzę, to co mam 
> odpowiedzieć?
> Bo tak twierdzi Pan Jerzy Krajewski.
> 
> Niech Pan pozwoli abym wyrobił sobie własną opinię w przedstawionej 
> przez Pana sprawie, ale nie na zasadzie wiary lecz na podstawie faktów.
> 
> Panie Jerzy,
> bez obrazy, ale to co Pan myśli o Pani Babiuch nie ma dla mnie żadnego 
> znaczenia.
> Mogę co najwyzej stwierdzić, że ma Pan własne zdanie. I co z tego wynika? Nadal
>  
> nic.
> Ważne dla mnie jest dopiero to, jak Pan myśli, czyli mówiąc inaczej - ważny 
> jest dla mnie tok 
> rozumowania i fakty na podstawie których dochodzi Pan do takich a nie innych 
> wniosków.
> Tak na marginesie. Pana znam osobiście, panią Babiuch tylko z ulotki wyborczej.
> 
> Panie Jerzy,
> powodem mojej polemiki z Panen nie jest chęć udowodnienia kto ma rację. 
> Daleki jestem od tego. A szczerze mówiąc jest mnie to zupełnie obojętne.
> Pragnąłbym tylko abyśmy mogli podyskutować o faktach i wnioskach jakie 
> wyciągamy z tych faktów.
> Czy ja Pana przekonam lub Pan mnie, to nie ma większego znaczenia.
> Ważniejsze dla mnie jest poznanie toku myślenia i sposobu oceny faktów. 
> To jest dla mnie cenne i pozwala rewidować własne oceny faktów i zdarzeń.
> 
> Czyni Pan zarzut "Proste pytania, proste odpowiedzi burmistrza i skarbnika."
>  Odwrotnie niż Pan, sądzę, że najtrudniej jest zadać proste pytanie i dobić się
>  
> prostej odpowiedzi, bez kluczenia.
> Chociaż podejrzewam, że pisząc: "proste pytania" miał Pan na myśli "łatwe 
> pytania na które padną łatwe odpowiedzi"?
> 
> Dlatego pozwoli Pan, że ja postawię Panu proste pytania:
> 1. Jakie sprawy uznał Pan za warte zrewidowania a kłopotliwe dla burmistrza do 
> wyjaśnienia.
> 2. Czy dostał Pan odpowiedź na swoje pismo?
> 3. Jakie sprawy odrzucono?
> 4. Jakie uzasadnienie przedstawiono? 
> Bardzo bym prosił o proste odpowiedzi na moje proste pytania. 
> Jeśli pozostawiono Pana pismo bez odpowiedzi, to też jest istotny fakt.
> 
> Pozdrawiam
> Stary Pustelnik
> 
>  PS. Jeśli uzna Pan, że warto podyskutować dalej, to proponuje załozyć nowy 
> wątek.
> Można go nazwać np. Jerzy<->Pustelnik

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się