• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

jerzykrajewski7  napisał: 

> Drogi Start Pustelniku!
> 
> Polemika z Panem to prawdziwa przyjemność. Zachwyca mnie lotnosć Pana umysłu i 
> umiejętność posługiwania się słowem. Celnie skrytykował Pan podpórkę  
> słowną "właściwie". Rzetelna ocena pracy Pani Małgorzatej Babiuch wymagałaby 
> dokładniejszego zapoznania się z jej pracą. 
> Celne jest również spostrzeżenie, dotyczące "prostych pytań". Właściwszym 
> określeniem są "łatwe pytania".
> 
> Trudno będzie dokładnie odpowiedzieć na Pana proste pytania, gdyż miesiąc temu 
> wirus zeżarł mi wszystkie pliki z "Moich dokumentów" w komputerze, na którym od
>  
> lat pracuję w domu. Nie mam papierowej kopii dokumentu, a wysłałem go do Pani 
> Małgorzty Babiuch mailem. 
> Pamiętam jedną kłopotliwą sprawę: ulice utwardzone tylko w dokumentach 
> finansowych Urzędu Miasta (sprawę te poruszyła jesienią 2002 r. jedna z 
> forumowiczek). 
> Byc może pytałem również o przejmowanie działek przez zasiedzenie i koncesje na
>  
> alkohol.
> 
> Dla Komisji Rewizyjnej pierwsza sprawa była łatwa do sprawdzenie. Na jej 
> życzenie Urząd Miasta wydałby pełna dokumentację dotyczącą utwardzania ulic. 
> Trzeba byłoby ją skonfrontować ze stanem ulic. Mogła to osobiście zrobic radna 
> Małgorzata Babiuch. Gdybym był przewodniczącym Komisji Rewizyjnej zrobiłbym to 
> niezwłocznie, sprawdziłbym każdą pogłoskę o nieprawidłowościach w wydawnaiu 
> publicznych pieniedzy, a co dopiero mówić o pisemnej prosbie o wyjaśnienie 
> takich spraw.
> 
> O sprawę utwardzenie zapytałem osobiście w pismie do Urzędu Miasta wiosna 2004 
> r.
>  Oto odpowiedź urzędu z 28 kwietnia 2004 r.:
> 
> "Żądanie podania nazw ulic, które zostały utwardzone w latach 2000-2003 jest 
> nieprecyzyjne. Pojęcie "utwardzanie" jest nieprecyzyjne. Mozna nim określić 
> zarówno budowę drogi z nawierzchnią z asfaltu bitumicznego jak i poprawienie 
> stanu drogi gruntowej poprzez jej wykorytowanie i wypełnieniem kruszywem. Można
>  
> je także odnieść do niektórych prac wykonywanych w ramach bieżącego 
> utrzymywania dróg. Skala tych prac w latach 2000-2003 była bardzo duża. 
> Udzielenie tak szerokej informacji wymagałoby dużego nakładu pracy polegajaćego
>  
> na analizie bogatej dokumentacji z lat poprzednich".
> 
> 
> Krótko mówiąc, z Urzędu Miasta, ja jako obywatel, na to pytanie nie otrzymałem 
> właściwej odpowiedzi. Pani przewodniczącej Komisji Rewizyjnej urzednicy bez 
> szemrania dostarczyliby pełna dokumentację. A poza tym sprawdzenie takich 
> podejrzeń, że sa przekrety przy utwardzaniu ulic, to jest jej zadanie, za to 
> bierze pieniądze od naszej społeczności, a nie moje - zwykłego obywatela miasta
>  
> Marki. 
> 
> Choc ja prosiłem urząd tylko o to, by podał nazwy utwardzonych ulic. To prosta 
> informacja - spis kilkudziesięciu ulic. Skoro urząd miga się z podaniem tych 
> informacji, to znaczy, że coś niewygodnego dla niego w tym musi być.
> 
> Proszę mi wierzyć, nie mam czasu zajmować sie tą sprawą i kilkoma innymi 
> kłopotliwymi dla Urzędu Miasta. Mam od tego przewodniczącą Komisji Rewizyjnej 
> Pania Małgorzatę Babiuch, która za mało się stara, by dobrze służyć naszemu 
> miastu. 
> Nie wiem, co jej obiecał burmistrz Janusz Werczyński za łagodne kontrolowanie 
> jego działaności. Przyznaję publicznie, że ma on talent w zjednywaniu sobie 
> ludzi,kupowaniu za publiczne pieniądze ich poparcia. Jest mistrzem w tej 
> dziedzinie, która jest mi zupełnie obca.
> 
> Widział Pan w ostatnich "Wieściach Podwarszawskich" artukuł pt "Na Kruczku" na 
> całą kolumnę ze zdjęciem podpisanym "Przemawia Janusza Werczyński"?
> Autorem tego tekstu jest Jarosław Bargieł, który robi PR (public relation) 
> Januszowi Werczyńskiemu, bo Urząd Miasta daje zarobić Jarosławowi Bargiełowi 
> przy redagowaniu miesięcznika "Z Naszego Ratusza", a "Wieściom Podwarszawskim" 
> zamieszczając ogłoszenia. 
> 
> A propos "Z Naszego Ratusza" - pod takim tytulem miesięcznik ten juz nie 
> bedzie  się ukazywał, bo taki tytuł Sąd Okregowy w Warszawie zarejestrował w 
> Rejestrze Prasowym dla mnie. Rejestracja kosztowła mnie 30 zł. Pdobnie było z 
> tytułem "Wiadomości z ratusza", który w lipcu 2002 r. zerejestrowała ULAN Sp. z
>  
> o.o. A wszystko to po to, by wykazać, że burmistrz Janusz Werczynski łamie 
> prawo. Raz wymiar sprawiedliwości stwierdził, że Urząd Miasta popełnił 
> przestępstwo, wydając "Wiadomości z Ratusza" bez rejestracji. Sprawa została 
> jednak umorzona ze wzgledu na niską szkodliwośc społeczną. Teraz wymiar 
> sprawiedliwości zajmuje się wydawaniem przez Urząd Miasta miesięcznika "Z 
> Naszego Ratusza" bez rejestracji. Ciekawy jest, czy i tym razem sprawa zostanie
>  
> umorzona, czy kpienie sobie z prawa przez Janusza Werczyńskiego znowu ujdize mu
>  
> płazem, bo był kiedys prokuratorem. 
> Sprawą wydawnia misięcznika bez  rejestracji również powinna zając się pani 
> Małgorzata Babiuch.
> 
> Pozdrawiam
> 
> Jerzy  Krajewski
> 
> Pozdrawiam
> 
> 
> Jerzy Krajewski
> 

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się