• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

Gość portalu: Erazmus  napisał: 

> Oczywiscie najlepiej zrobic z kibicow bandytow a najlepiej robia 
> to czytelnicy Gazety Wyborczej ktorzy oprocz jedzenia i 
> popijania Coli w Hali Ludowej nic nie potrafia .  Jak mawia były 
> selekcjoner reprezentacji Wojciech Łazarek "Nie będę się kopał z 
> koniem" . Dla normalnych : 
> 
> KIBICE PRZECIW KORUPCJI SĘDZIÓW PZPN
> 
> 
> 
> 	Sobotni (31 sierpnia 2002 r.) mecz w ramach V kolejki 
> rozgrywek II ligi piłkarskiej pomiędzy zespołami Śląska Wrocław 
> i Górnika Łęczna zapowiadał się jako jedno z najciekawszych 
> wydarzeń sportowych weekendu w stolicy Dolnego Śląska. Nic więc 
> dziwnego, że na stadionie przy ul. Oporowskiej zasiadło wiele 
> osób, także tych które rzadziej goszczą na piłkarskich 
> obiektach. W nadziei na wielkie widowisko i rywalizację w 
> duchu „fair-play” ponad 3200 kibiców oczekiwało pierwszego 
> gwizdka sędziego Marcina Pracza ze Szczecina.
> 	Późniejsze wydarzenia, których świadkami byli 
> zgromadzeni na stadionie kibice oraz telewidzowie oglądający 
> relację z tego spotkania prezentowaną przez regionalny, 
> wrocławski oddział TVP3 wstrząsnęły i zbulwersowały wszystkich. 
> Początkowe minuty nie wskazywały jeszcze, w jakim kierunku 
> potoczą się wydarzenia w dalszej części meczu.
> 	Wkrótce okazało się jednak, że głównym bohaterem 
> piłkarskiego widowiska zamierza zostać arbiter główny spotkania 
> podejmując bardzo kontrowersyjne decyzje i wymierzając kary 
> jedynie piłkarzom Śląska. Żółte kartki, którymi sędzia Pracz 
> miał karać graczy trafiały niemal zawsze na konto wrocławskich 
> piłkarzy, choć większość zagrań, po których arbiter sięgał po 
> żółte kartoniki, nie kwalifikowały się do tego. Do poziomu 
> sędziego głównego szybko dołączyli arbitrzy liniowi. 
> Kilkukrotnie zdarzyło się, że przed podjęciem decyzji o 
> przyznaniu rzutu z autu dla jednego z zespołów, czekali na 
> decyzje sędziego Pracza, choć piłka opuszczała boisko tuż obok 
> nóg jednego z bocznych arbitrów. 
> 	Momentem kulminacyjnym było ostatnie 10 minut spotkania. 
> Przy prowadzeniu zespołu Śląska Wrocław 1-0 sędzia główny Marcin 
> Pracz każdą piłkę zaczął przyznawać graczom Górnika nie 
> dostrzegając przy tym licznych przewinień piłkarzy gości. Czara 
> goryczy przelała się w momencie przyznania przez sędziego 
> głównego rzutu karnego dla zespołu Górnika. Sam fakt 
> podyktowania rzutu karnego nie jest sam w sobie dowodem winy, 
> ale takowymi są na pewno okoliczności przyznania karnego. Po 
> meczu sędzia Pracz stwierdził bowiem, że faulu nie popełnił ani 
> Piotr Jawny ani Dariusz Sztylka, którzy jako jedyni znajdowali 
> się w pobliżu rzekomo faulowanego Piotra Bańskiego. Sam piłkarz 
> Górnika przyznał w pomeczowym komentarzu, że był przytrzymywany 
> za koszulkę i to uniemożliwiło mu oddanie strzału, gdy tymczasem 
> faul podyktowany został za nieprawidłowy wślizg piłkarza Śląska?!
> 	Sytuacja, jaka miała miejsce we Wrocławiu w polskiej 
> rzeczywistości piłkarskiej zdarza się nie po raz pierwszy. Z 
> wielu jednak ust padają już od kilku lat zapewnienia o podjęciu 
> przez władze Polskiego Związku Piłki Nożnej walki z patologiami 
> pojawiającymi się w polskiej piłce. Obecnie największą patologią 
> niezbyt zasobnej w środki polskiej piłki jest sędziowanie. W 
> niemal każdej kolejce aż roi się od zarzutów pod adresem 
> arbitrów, zwłaszcza prowadzących mecze drugoligowe. Poziom 
> sędziowania i podejmowanie decyzji z pominięciem zasad sportowej 
> rywalizacji powoduje, że rzesza kibiców stale się zmniejsza. 
> Ludzie chcą oglądać zwycięstwa swych ulubieńców, ale zwycięstwa 
> odnoszone po walce zgodnej z duchem „fair-play”.
> 	Pewnym jest, że sympatia kibiców do polskiej piłki 
> będzie stale się zmniejszać, jeśli Polski Związek Piłki Nożnej 
> nie podejmie zdecydowanych działań, które pozwolą eliminować 
> wszechobecne pozaboiskowe układy. Dlatego, w imieniu wszystkich, 
> którym dobro polskiej, ligowej piłki nożnej leży na sercu, 
> apelujemy o zdecydowane działania ze strony władz Polskiego 
> Związku Piłki Nożnej zmierzające w kierunku eliminowania 
> patologii i poprawienia wizerunku polskiej piłki ligowej. Niech 
> o wynikach decyduje jedynie sportowa rywalizacja! Niech szczytna 
> zasada „fair-play” będzie mottem każdego arbitra prowadzącego 
> piłkarskie mecze! Niech zwycięża lepszy, lepszy w boiskowej 
> rywalizacji!
> 
> Przeciwstawmy się wspólnie korupcji która niszczy polską piłkę . 
> Zjednoczmy się dla dobra naszych klubów i polskiej piłki nożnej.
> 
> Redakcja slaskwroclaw.pl
> Redakcja slasknet.com
> Redakcja slask.maxi.pl 
> 

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się